- Śmierć uwielbianego aktora wywołała śledztwo, w którym zarzuty usłyszało pięć osób.
- Lekarz aktora, dr Salvador Plasencia, skazany za dystrybucję ketaminy, nazwał go "idiotą".
- "Królowa ketaminy" Jasveen Sangha, która dostarczała aktorowi substancję, usłyszała wyrok 15 lat więzienia.
- Sprawdź, jak te wyroki wpłyną na walkę z nielegalnym obrotem lekami.
Po wstrząsającej śmierci uwielbianego aktora od razu zaczęło się śledztwo. Prokuratura postawiła zarzuty pięciu osobom. Jedną z nich był 44-letni dr Salvador Plasencia. Mężczyzna w czerwcu tego roku przyznał się do czterech zarzutów karnych dotyczących dystrybucji ketaminy, silnego środka znieczulającego. Miesiąc przed śmiercią Perry'ego, Plasencia wysłał SMS-a do innego lekarza z pytaniem, ile aktor ma mu zapłacić za ketaminę, pisząc: "Ciekawe, ile ten idiota zapłaci" - relacjonował swego czasu "The New York Times".
Lekarz o Perrym: "Ciekawe, ile ten idiota zapłaci?"
Pod koniec ubiegłego roku Plasencia usłyszał wyrok. Na sali sądowej odczytano między innymi oświadczenie bliskich zmarłego aktora. "Ale… lekarz? Kto handluje szacunkiem i zaufaniem? I to nie tylko jedna zła decyzja. Nikt żyjący i mający kontakt ze światem nie mógł nie wiedzieć o zmaganiach Matthew. Ale ten lekarz spiskował, by złamać swoje najważniejsze śluby, wielokrotnie wymykał się nocą, by potajemnie spotkać się ze swoją ofiarą. Za co, za kilka tysięcy dolarów? Żeby móc żerować na bezbronności naszego syna" - napisali. Plasencia został skazany na 2,5 roku więzienia i dwa lata w zawieszeniu. Groziło mu natomiast 40 lat odsiadki.
"Królowa ketaminy" skazana
Inną osobą, której także postawiono zarzuty w związku ze śmiercią Matthew Perry'ego, była "Królowa ketaminy", czyli handlująca narkotykami Jasveen Sangha. Agencja Reutera powiadomiła w środę, 8 kwietnia, że 42-letnia Sangha, posiadająca obywatelstwo USA i Wielkiej Brytanii, przyznała się do prowadzenia w swoim domu w dzielnicy North Hollywood w Los Angeles punktu dystrybucji narkotyków oraz do pięciu zarzutów karnych związanych ze sprawą. Kobiecie groziło do 65 lat więzienia, jednak sędzia, zgodnie z rekomendacją prokuratury, wymierzyła karę 15 lat pozbawienia wolności.
Jak przekazuje PAP, Sangha przyznała, że sprzedała łącznie 51 fiolek ketaminy pośrednikowi Erikowi Flemingowi, który przekazywał je Perry’emu przy udziale swojego asystenta Kennetha Iwamasy. To właśnie Iwamasa miał podać aktorowi co najmniej trzy dawki substancji bezpośrednio przed jego śmiercią.