Spis treści
Nowy pocisk balistyczny w arsenale Kima. Agencja KCNA chwali się wynikami
Reżim Kim Dzong Una pochwalił się kolejnymi próbami rakietowymi. Oficjalna północnokoreańska agencja prasowa KCNA przekazała informacje o pomyślnym przetestowaniu nowoczesnego pocisku wyposażonego w niszczycielską głowicę kasetową. Reżimowe media podkreślają, że odpalenie rakiety zakończyło się pełnym sukcesem, a nowy sprzęt udowodnił swoje mordercze możliwości i według zapewnień decydentów z Pjongjangu:
„może obrócić w popiół każdy cel na obszarze 6,5-7 hektarów dzięki użyciu siły o najwyższej gęstości”
Jak podano, próby miały sprawdzić działanie broni w warunkach bojowych oraz jej skuteczność. Testy trwały kilka dni – od poniedziałku do środy. Obejmowały nie tylko pociski balistyczne, ale też inne systemy uzbrojenia. Sprawdzano m.in. obronę przeciwlotniczą, bomby z włókna węglowego i broń elektromagnetyczną.
Wiceminister spraw zagranicznych Korei Północnej zabiera głos. Zdecydowane słowa o sąsiedzie
Sztab generalny armii Korei Południowej zaraportował, że odpalone pociski krótkiego zasięgu pokonały w powietrzu dystans wynoszący od 240 do 700 kilometrów. Według doniesień ekspertów wojskowych Pjongjang wystrzelił rakiety z rodziny KN-23, które swoimi parametrami przypominają rosyjskie systemy rakietowe Iskander. Kolejne pokazy siły zbiegają się w czasie z wyraźnym zaostrzeniem sytuacji geopolitycznej na Półwyspie Koreańskim. Północnokoreańscy oficjele kategorycznie odrzucają możliwość prowadzenia jakichkolwiek negocjacji z Seulem. Ostre stanowisko reżimu dobitnie przedstawił wiceminister spraw zagranicznych Korei Północnej. Dyplomata wprost zaznaczył, że Korea Południowa wciąż stanowi największe zagrożenie dla stabilności i pozostaje:
„najbardziej wrogim państwem”
Wszelkie południowokoreańskie inicjatywy dążące do pokojowych rozmów polityk z Pjongjangu skwitował jako oderwane od rzeczywistości. Jednocześnie Korea Północna rozwija programy zbrojeniowe, w tym nuklearne. Kraj zacieśnia też relacje z innymi państwami, głównie z Rosją i Chinami.