- Halloweenowa noc zamieniła się w koszmar: seria strzelanin w USA pozostawiła za sobą ofiary śmiertelne i wielu rannych w kilku stanach..
- Czy te akty przemocy są ze sobą powiązane i co mówią śledczy? Poznaj pełny bilans i szczegóły tych tragicznych wydarzeń.
Halloweenowa noc zamieniła się w prawdziwy koszmar. Jak informują amerykańskie serwisy, najgorzej było w Dallas, w dzielnicy Deep Ellum. "Nad ranem wywiązały się tam trzy oddzielne strzelaniny, w których zginęły cztery osoby, a 15 zostało rannych" - powiedział komendant miejscowej policji Daniel Comeaux. "Detektywi i funkcjonariusze wciąż próbują ustalić szczegóły każdego z tych zdarzeń i sprawdzić, czy istnieje między nimi jakiś związek. Obecnie nie mamy informacji wskazujących na powiązanie między nimi" - dodał. Niewykluczone, że bilans ofiar się zmieni, ponieważ do szpitali mogą się zacząć zgłaszać kolejni poszkodowani. Comeaux zaapelował przy okazji do świadków o przekazywanie nagrań i zdjęć, które mogłyby pomóc śledczym.
Strzelanina w pobliżu uczelni
Do tragedii doszło także w Bloomington w stanie Indiana. Tam co najmniej siedem osób zostało rannych w strzelaninie w pobliżu kampusu Indiana University. "Wśród poszkodowanych jest czterech mężczyzn i trzy kobiety w wieku od 17 do 27 lat" - czytamy. Śledczym udało się zatrzymać jedną osobę - usłyszała zarzuty stawiania oporu funkcjonariuszom i nielegalnego posiadania broni.
Wśród rannych są dzieci
"W Newark w stanie Delaware postrzelono sześć osób w wieku od 15 do 21 lat. Najciężej ranny 15-latek pozostawał w stanie krytycznym. Policja aresztowała 16-latka, przy którym znaleziono załadowaną broń palną" - podaje PAP. A to wciąż nie koniec. W East Lansing w stanie Michigan doszło do dwóch strzelanin, w których rannych zostało pięć osób.
Stacja CNN przekazała z kolei, że w Birmingham w stanie Alabama po meczu futbolu amerykańskiego doszło do dwóch strzelanin, w których zginęła co najmniej jedna osoba, a osiem zostało rannych. "Skrajnie bezsensowne akty przemocy" - komentuje komendant policji Birmingham Michael Pickett.