Niemiecka policja weszła do muzułmańskiej świątyni oraz przeszukała mieszkania przedstawicieli stowarzyszenia kulturalnego działającego przy meczecie. - Zamknęliśmy meczet, bo młodzi ludzie byli tam zachęcani do fanatyzmu religijnego. Stowarzyszenie kulturalne bezwstydnie wykorzystywało nasze demokratyczne państwo do rekrutowania osób do tak zwanej świętej wojny - wyjaśnia Christoph Ahlhaus, minister spraw wewnętrznych landu Hamburg.
To w tym meczecie sporo czasu spędzał Mohamed Atta, przywódca 19-osobowej grupy terrorystów, którzy 11 września 2001 r. zaatakowali Nowy Jork.