Duńska telewizja TV2 przekazała w poniedziałek, 12 stycznia, że zapowiadane wcześniej spotkanie amerykańskiego sekretarza stanu Marka Rubio z władzami Danii oraz Grenlandii w Waszyngtonie odbędzie się w środę (14 stycznia). Jednocześnie podano, że do Kopenhagi przybędzie w tym tygodniu grupa senatorów z USA. Do stolicy USA mają pojechać szef duńskiej dyplomacji Lars Lokke Rasmussen, oraz Vivian Motzfeldt - ministra spraw zagranicznych Grenlandii. "Tematem spotkania mają być ostatnie wypowiedzi amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa na temat konieczności posiadania Grenlandii" - podaje TV2.
Coraz goręcej w sprawie Grenlandii. Dwa spotkania w jednym tygodniu
O tym, że amerykańscy senatorowie mają w tym tygodniu pojawić się w Kopenhadze, poinformowała grenlandzka członkini duńskiego parlamentu Aaja Chemnitz. W rozmowach z duńskimi i grenlandzkimi politykami weźmie udział m.in. republikańska senatorka z Alaski Lisa Murkowski. "Musimy wykorzystać wszystkie kontakty dyplomatyczne, aby sytuacja wróciła na normalne tory" – napisała na Facebooku Chemnitz. Spotkanie w Kopenhadze zaplanowano na piątek, 16 stycznia.
"Tylko prezydent wie, co ma na myśli"
PAP przypomina, że przed rokiem na konferencji Arctic Frontiers w norweskim Tromsoe, poświęconej przyszłości Arktyki, Murkowski mówiła, że Grenlandia powinna być postrzegana jako sojusznik, a nie jako "coś do przejęcia". Zapytano ją wówczas o to, czy słowa Trumpa na temat chęci przejęcia Grenlandii należy traktować poważnie. "Tylko prezydent wie, co ma na myśli" - odpowiedziała.
- Sekretarz stanu USA Mark Rubio spotka się z duńskimi i grenlandzkimi władzami w Waszyngtonie.
- Tematem rozmów są ostatnie wypowiedzi prezydenta Trumpa dotyczące Grenlandii.
- W tym tygodniu grupa amerykańskich senatorów odwiedzi również Kopenhagę, aby omówić kwestie Grenlandii.
- Jakie konsekwencje dla przyszłości Grenlandii mogą mieć te spotkania i co oznacza dla niej status sojusznika?