Już nie tylko Polska. Oszczędni Niemcy znaleźli nowe miejsce na tanie zakupy

2026-02-12 14:09

Rosnące ceny w niemieckich sklepach sprawiają, że mieszkańcy południowych landów coraz częściej szukają oszczędności poza granicą. Ale tym razem nie chodzi o Polskę. Coraz więcej Niemców mieszkających przy granicy ze Szwajcarią rusza na zakupy właśnie tam – bo niektóre produkty, wbrew logice, są po prostu tańsze.

Niemcy znaleźli kolejne źródło tanich zakupów

i

Autor: Wygenerowane przez AI

Kawa tańsza w Szwajcarii? Brzmi jak żart, ale to rzeczywistość

Według analizy „Südkuriera”, na którą powołuje się szwajcarski portal „Blick”, różnice cenowe między Niemcami a Szwajcarią zaczynają zaskakiwać nawet ekspertów. W porównaniu koszyków zakupowych uwzględniono produkty z niemieckiego dyskontu, supermarketu, sklepu bio oraz ich odpowiedniki po stronie szwajcarskiej.

Największym zaskoczeniem okazała się... kawa. Markowe produkty, które w Niemczech w ostatnich miesiącach mocno podrożały, w Szwajcarii wypadają korzystniej cenowo.

„Niektóre produkty, na przykład kawa, są w Szwajcarii zaskakująco tańsze”

– pisze „Blick”, powołując się na dane „Südkuriera”.

Ciąg dalszy pod galerią

To właśnie kawa stała się symbolem nowego trendu zakupowego. Niemcy z Badenii-Wirtembergii czy okolic Jeziora Bodeńskiego coraz częściej przekraczają granicę, by kupić zapas ulubionych ziaren.

Nie tylko kawa. Szwajcaria zaskakuje cenami podstawowych produktów

Choć Szwajcaria uchodzi za jeden z najdroższych krajów świata, w kilku kategoriach zaczyna doganiać, a nawet przebijać niemieckie ceny. Z porównania wynika, że:

  • Emmentaler kosztuje niemal tyle samo, co w niemieckim dyskoncie,
  • mąka i makarony wypadają zaskakująco konkurencyjnie,
  • mleko zajmuje drugie miejsce w rankingu najtańszych ofert.

Niemieckie media zwracają uwagę, że to efekt gwałtownych podwyżek w Niemczech, a nie nagłego spadku cen w Szwajcarii. W praktyce oznacza to, że dla wielu rodzin zakupy po drugiej stronie granicy zaczynają się po prostu opłacać.

Granica, limity i biurokracja – to też wpływa na koszyk

Na zakupowe decyzje wpływają nie tylko ceny, ale również przepisy celne. W Niemczech niedawno dyskutowano o podniesieniu tzw. bagatellgrenze – progu, od którego można ubiegać się o zwrot VAT. Propozycja zwiększenia limitu z 50 do 175 euro została jednak odrzucona, co oznacza, że Szwajcarzy nadal mogą korzystać ze zwrotu podatku już przy niewielkich zakupach. Jednocześnie Szwajcaria obniżyła własną zollfreigrenze z 300 do 150 franków, co utrudnia jej obywatelom robienie dużych zakupów w Niemczech.

Warto przypomnieć, dlaczego w ogóle obowiązują tu cła i limity. Szwajcaria nie należy do Unii Europejskiej ani do unii celnej UE, dlatego handel między nią a Niemcami nie odbywa się na zasadach pełnej swobody przepływu towarów. Obowiązują kontrole celne, limity wartości zakupów oraz przepisy dotyczące VAT i akcyzy. To właśnie dlatego zarówno Niemcy, jak i Szwajcarzy muszą przestrzegać określonych progów, a przekroczenie limitów oznacza konieczność zapłaty podatków lub ceł.

Eksperci cytowani przez „Südkurier” i „Blick” podkreślają, że te regulacje mają chronić rynki wewnętrzne obu państw, ale jednocześnie tworzą zjawisko tzw. turystyki zakupowej, która od lat wpływa na handel w regionach przygranicznych.

„Ceny znacznie niższe” – Niemcy nie kryją zaskoczenia

Niemieckie portale regionalne cytują mieszkańców pogranicza, którzy przyznają, że jeszcze kilka lat temu nikt nie pomyślałby o jeździe po tańszą kawę do Szwajcarii. Dziś to codzienność.

„Ceny znacznie niższe”

– relacjonują dziennikarze „Blicka”, którzy sprawdzili różnice w sklepach po obu stronach granicy.

W sieci pojawiają się też relacje klientów, którzy twierdzą, że na większych zakupach potrafią zaoszczędzić nawet kilkadziesiąt franków.

Czy to chwilowa moda, czy nowy trend?

Eksperci cytowani przez „Südkurier” podkreślają, że sytuacja może się zmieniać wraz z wahaniami kursów walut i kolejnymi decyzjami podatkowymi. Jednak obecnie zjawisko jest na tyle widoczne, że zaczyna wpływać na handel w regionach przygranicznych.

Niemcy, którzy przez lata byli celem zakupowych wycieczek Szwajcarów, dziś sami coraz częściej pakują torby i ruszają na zakupy do Zurychu, Kreuzlingen czy Bazylei. A wszystko po to, by zaoszczędzić na codziennych wydatkach – zwłaszcza na kawie, która stała się symbolem rosnących kosztów życia.

QUIZ. Polska czy Niemcy?
Pytanie 1 z 15
Zacznijmy od czegoś łatwego. W jakim kraju zostało zrobione to zdjęcie?
QUIZ. Polska czy Niemcy
Kaufland w Niemczech i w Polsce. Gdzie jest taniej?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki