Kangury wskoczyły między uczestników wyścigu rowerowego. Są ranni, jeden kangur nie żyje
Do tych szokujących wydarzeń doszło podczas finałowego etapu Tour Down Under, prestiżowego wyścigu kolarskiego otwierającego sezon. W australijskich Adelaide Hills na trasę wtargnęły między zawodników… dwa kangury, powodując kraksę w peletonie i eliminując kilku zawodników z dalszej rywalizacji. Nagrania z wyścigu, które obiegły media społecznościowe i portale informacyjne, pokazują moment, w którym pierwszy kangur wskakuje na trasę około 100 kilometrów przed metą 170-kilometrowego etapu. Zwierzę wpada w lidera wyścigu, wywołując chaos w peletonie jadącym z prędkością sięgającą 50 km/h. Kilkanaście sekund później na drodze pojawia się drugi kangur, pogarszając i tak już fatalną sytuację. Zawodnicy nie kryli zaskoczenia. Część z nich relacjonowała, że zwierzęta „rzuciły się wprost pod koła”, jakby nie miały żadnego instynktu samozachowawczego. Równie zaskoczeni byli komentatorzy transmisji na żywo: „O, kangur! Czegoś takiego jeszcze nie widziałem”.
ZOBACZ TEŻ: Kangur grasuje po polskim mieście! „Może być niebezpieczny”
"Zawsze mówię, że najbardziej niebezpieczną rzeczą w Australii są kangury. Czekają w krzakach, aż nie masz już szans zahamować"
Do zdarzenia doszło w dodatku podczas najtrudniejszego etapu całego wyścigu – z ostrymi podjazdami w pagórkowatym terenie Adelaide Hills i temperaturą przekraczającą tam obecnie 38 stopni Celsjusza. Mimo kraksy wyścig nie został przerwany. Kilku zawodników musiało się jednak wycofać z powodu obrażeń. Jeden z kangurów odniósł poważne urazy i został uśpiony przez służby weterynaryjne, drugi zdołał uciec w busz. Australijski kolarz Jay Vine, który ucierpiał w kraksie, wyszedł z niej bez poważniejszych obrażeń. Po wyścigu skomentował sprawę bez złudzeń: „Zawsze mówię, że najbardziej niebezpieczną rzeczą w Australii są kangury. Czekają w krzakach, aż nie masz już szans zahamować, i wtedy wyskakują. Dziś mieliśmy tego dowód”. Vine opisał, że jeden z kangurów zachowywał się chaotycznie, zmieniając kierunek tuż przed zderzeniem.