Karol Nawrocki potępił atak na balu korespondentów w USA z udziałem Donalda Trumpa
Polski prezydent skomentował dramatyczne wydarzenia, do których doszło podczas balu dziennikarzy z udziałem Donalda Trumpa i jego żony. W trakcie gali Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu w Waszyngtonie do lobby hotelu, gdzie odbywała się impreza, wtargnął uzbrojony w broń palną i noże Cole Tomas Allen. 31-latek strzelił do ochroniarza, ale uratowała go kamizelka kuloodporna. Odpowiedziano ogniem, uczestnicy balu padli na ziemię. Nikomu na szczęście nic się nie stało poza zamachowcem. Teraz zamachowiec leży w szpitalu. Wcześniej Allen zamieścił w sieci manifest, w którym przeciwstawiał się polityce wewnętrznej prezydenta, nazwał go też pedofilem i gwałcicielem. Trump już zdecydowanie odciął się od tych oskarżeń. Karol Nawrocki w mediach społecznościowych odniósł się do nieudanego zamachu na uczestników balu korespondentów w Waszyngtonie.
ZOBACZ TEŻ: Szok, o co zamachowiec oskarżał Trumpa! Chodzi o Epsteina? Prezydent odpowiada
"Zdecydowanie potępiam każdy akt przemocy. Takie działania godzą w fundamenty państwa i demokracji"
"Z najwyższym niepokojem przyjąłem informację o ataku podczas wydarzenia z udziałem Prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa. Zdecydowanie potępiam każdy akt przemocy. Takie działania godzą w fundamenty państwa i demokracji. Wyrażam solidarność z Prezydentem USA oraz wszystkimi uczestnikami wydarzenia, których życie i zdrowie mogło być zagrożone" - napisał na platformie X prezydent. "Stany Zjednoczone są i pozostaną naszym najważniejszym sojusznikiem" - dodał Karol Nawrocki.