Islandia zdecyduje w sprawie Unii Europejskiej. Co piąty obywatel już zagłosował
Czy Islandia wejdzie do Unii Europejskiej? Do piątku w przedterminowym głosowaniu wzięło udział ponad 57 tys. z 272 tys. osób uprawnionych do udziału w referendum. Oznacza to, że swój głos oddał już więcej niż co piąty wyborca. W Reykjaviku frekwencja wynosi 28 proc. Właściwe głosowanie odbędzie się w sobotę. Islandczycy odpowiedzą na pytanie dotyczące wznowienia negocjacji o członkostwie kraju w Unii Europejskiej. Wynik może być bardzo wyrównany. W badaniu ośrodka Maskina za kontynuowaniem negocjacji opowiedziało się 51,3 proc. ankietowanych, a przeciw było 48,7 proc. Późniejszy sondaż Gallupa pokazał odwrotny wynik: 51,6 proc. przeciw dalszym rozmowom i 48,4 proc. za.
Rybołówstwo ważną częścią debaty o Unii na Islandii
Wejście do UE popiera premier Islandii Kristrun Frostadottir. Przekonuje, że w przyszłości przyjęcie euro mogłoby pomóc mieszkańcom kraju, który od lat zmaga się z wysoką inflacją i stopami procentowymi.
Przeciwnicy integracji obawiają się przede wszystkim utraty kontroli nad łowiskami. Rybołówstwo jest jedną z najważniejszych części islandzkiej gospodarki. Premier zapewnia, że jeśli w czasie rozmów okaże się, że Islandia miałaby stracić kontrolę nad swoimi zasobami morskimi, rząd wycofa się z negocjacji.
Islandia jest już mocno związana z UE. Od 1994 roku należy do Europejskiego Obszaru Gospodarczego, jest także częścią strefy Schengen.
Sobotnie referendum nie przesądzi jednak o wejściu Islandii do Unii. Jeśli mieszkańcy poprą wznowienie negocjacji, po ustaleniu warunków członkostwa odbędzie się kolejne referendum. W obecnym głosowaniu nie mogą uczestniczyć polscy rezydenci bez islandzkiego obywatelstwa. Na wyspie mieszka ponad 20 tys. obywateli Polski.
