Kolejny kraj wciągany w wojnę? Eksplozje na lotnisku!

2026-03-05 12:45

Eksplozje na lotnisku, drony trafiły także w szkołę! Kolejny kraj może zostać wciągnięty do wojny. Tym razem chodzi o Azerbejdżan, w którym jak dotychczas nic się nie działo w związku z ostatnimi działaniami na Bliskim Wschodzie. Do zaskakującego ostrzału doszło na terenie eksklawy Azerbejdżanu, graniczącej z Iranem Nachiczewańskiej Republice Autonomicznej. Władze w Baku zareagowały stanowczo, żądając od Iranu wyjaśnień i zastrzegając sobie nawet prawo do odwetu.

Drony uderzyły w lotnisko w Nachiczewaniu, części Azerbejdżanu. Konflikt na Bliskim Wschodzie się rozszerza?

Władze Azerbejdżanu poinformowały o ataku irańskich dronów na Nachiczewańską Republikę Autonomiczną – eksklawę kraju oddzieloną od reszty terytorium Armenią. Do zdarzenia doszło w czwartek około południa czasu lokalnego. Jak podało azerskie ministerstwo spraw zagranicznych, jeden z dronów uderzył w budynek terminalu lotniska w Nachiczewaniu. Drugi spadł w pobliżu szkoły w wiosce Szakarabed. W wyniku ataku rannych zostało dwóch cywilów, a infrastruktura portu lotniczego została częściowo zniszczona. Baku zdecydowanie potępiło uderzenie, podkreślając, że drony zostały wystrzelone z terytorium Islamskiej Republiki Iranu. Azerbejdżańskie władze wezwały do wyjaśnień Teheran oraz zapowiedziały możliwość podjęcia „odpowiednich środków”. Zastrzegły sobie prawo do odwetu. W związku z incydentem do ministerstwa spraw zagranicznych został wezwany ambasador Iranu Mojtaba Demirchilou.

Dlaczego drony spadły na teren Azerbejdżanu? Mógł to nie być przypadek

Nachiczewan, położony między Iranem a Turcją, znalazł się w ostatnich latach w centrum geopolitycznych napięć na Kaukazie. Region był elementem porozumienia pokojowego zawartego w ubiegłym roku między Armenią i Azerbejdżanem po latach konfliktu. Umowa przewidywała utworzenie korytarza transportowego łączącego Azerbejdżan z Nachiczewanem. Projekt, określany jako „Trump Route for International Peace and Prosperity” (TRIPP), zakłada budowę szlaku komunikacyjnego przez Armenię i rozwój infrastruktury przez amerykańskie firmy. Iran od początku sprzeciwiał się tej inicjatywie. Władze w Teheranie obawiają się, że powstanie tzw. korytarza zangiezurskiego ograniczy dostęp Iranu do Armenii i pozostałej części Kaukazu oraz doprowadzi do zwiększenia obecności państw zachodnich w bezpośrednim sąsiedztwie jego granic. Jak przypomina Al Jazeera, Iran od dawna oskarża Azerbejdżan o bliską współpracę wywiadowczą z Izraelem. Teheran twierdzi, że terytorium Azerbejdżanu jest wykorzystywane jako baza do działań wymierzonych w bezpieczeństwo Iranu.

Sonda
Czyją trzymasz stronę?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki