Pakistański Klub Alpejski (ACP) poinformował, że w piątek odnaleziono już cztery ciała. Nie ujawniono jednak, do kogo należą. Nadal nie ma oficjalnych informacji o losie pozostałych członków wyprawy.
Według ACP w momencie zejścia lawiny na zboczu Broad Peaku znajdowało się dziesięciu wspinaczy. W skład zespołu wchodziło pięciu Nepalczyków pod przewodnictwem Purji, Pakistańczyk Sohail Sakhi, Amerykanka Mallory Geis, himalaistka z Omanu Nadhira Al Harthy, wspinacz z Chin Wang Zhong oraz jeszcze jedna osoba z zagranicy. Od chwili wypadku nie udało się nawiązać z nimi kontaktu.
Akcja ratunkowa prowadzona jest z udziałem służb naziemnych i śmigłowca. Wszystko zależy jednak od warunków pogodowych, które w Karakorum potrafią zmieniać się bardzo szybko. Prezes ACP Irfan Arshad Khan pozostaje w kontakcie z władzami i koordynuje działania ratowników.
Nadzieję daje nieoficjalna informacja przekazana przez Mingmę Gyabu Sherpę, partnera biznesowego Purji. Według niego lokalizator himalaisty nadal wykazuje ruch. Może to oznaczać, że Nepalczyk przeżył lawinę. Nie potwierdziło tego jednak żadne oficjalne źródło. Profil Everest Today zwraca uwagę, że w terenie wysokogórskim sygnał lokalizatora może być zakłócany, dlatego takich danych nie można traktować jako pewnika.
43-letni Nirmal Purja jest uznawany za jednego z najwybitniejszych himalaistów w historii. W 2019 roku zdobył wszystkie 14 ośmiotysięczników w nieco ponad sześć miesięcy. Jego wyczyn pokazano w dokumencie Netflixa „14 szczytów: nie ma rzeczy niemożliwych”. Zaledwie dziewięć dni przed wypadkiem wszedł bez użycia tlenu na Gasherbrum II. Był o krok od ukończenia projektu „Hat-Trick”.
Broad Peak ma także szczególne miejsce w historii polskiego himalaizmu. To właśnie tam w 2013 roku po pierwszym zimowym wejściu na szczyt podczas zejścia zginęli Maciej Berbeka i Tomasz Kowalski.