Zabójstwo Jana (+44 l.) i Marii Granatów (+42 l.) wstrząsnęło w 2011 roku Polonią w Chicago. Rodzina i przyjaciele do dzisiaj nie mogą uwierzyć, że o ten mord oskarżony jest między innymi syn małżonków John (22 l.). Po pięciu latach morderców dosięga sprawiedliwość. Mohammed Salahat (21 l.), jeden ze sprawców, został skazany na 35 lat więzienia. Do tragedii doszło we wrześniu 2011 roku w Palos Hills, w spokojnej, zamożnej dzielnicy. Państwo Granat od dawna mieli problemy wychowawcze z 17-letnim wtedy Johnem. Chłopak wpadł w złe towarzystwo, nie stronił od narkotyków.
ZOBACZ TEŻ: John Granat zabił rodziców, bo CHCIAŁ BYĆ GANGSTEREM
Podobno kroplą, która przelała kielich goryczy, była awantura o doniczkę marihuany znalezioną w pokoju Johna. Wściekły nastolatek z bandą kumpli zaplanowali mord z zimną krwią. Małżonkowie zginęli od ciosów nożem i kijem baseballowym we własnej sypialni. Proces trwa. Wyroki dla pozostałych bandytów zostaną ogłoszone w maju.