Na flyboardzie chciał przepłynąć kanał La Manche. Spektakularna porażka [WIDEO]

2019-07-25 10:07

Franky Zapata w połowie lipca został nazwany "latającym żołnierzem", po tym jak zaprezentował lot na swoim flyboardzie pod wieżą Eiffla. Zapowiedział wówczas, że w niedługim czasie planuje na nim pokonać kanał La Manche. Próbę podjął w czwartkowy poranek. Niestety, próba zakończyła się spektakularną porażką, ponieważ Zapata po kilkunastu minutach lotu spadł do morza podczas próby zatankowania.

Zrobili latającą deskorolkę
Autor: East News Zrobili latającą deskorolkę

Wynaleziony przez Zapatę flyboard, to fruwająca platforma pozwalająca na wykonywanie akrobacji w powietrzu i w wodzie. Może osiągać prędkość do 190 km na godzinę, gdzie po jednym tankowaniu lata około 10 minut. Po pokaze w Paryżu, 25 lipca, równo 110 lat po tym, jak Louis Bleriot jako pierwszy w historii przeleciał kanał La Manche samolotem jednopłatowym, chciał powtórzyć ten wyczyn na swoim wynalazku. Zapata nie przejął się przy tym nieprzychylną temu pomysłowi opinią francuskiej prefektury morskiej dla kanału La Manche i Morza Północnego.

Zapata wystartował z plaży w gminie Sangatte w północno-wschodniej Francji. Fyboard leciał początkowo z szybkością 140 km na godzinę, od 15 do 20 metrów nad powierzchnią morza. Zważywszy na długość trasy (36 km) konieczne było zatankowanie maszyny w trakcie lotu, czego do tej pory nie próbowano. Niestety, właśnie podczas próby tankowania doszło do nieszczęścia, które przerwało próbę.

Zapata wzbudził zaciekawienie na całym świecie, gdy przed kilkoma dniami jako "latający żołnierz" frunął na flyboardzie nad Paryżem podczas defilady wojskowej zorganizowanej 14 lipca z okazji francuskiego święta narodowego.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki