Znany sportowiec bez rąk i nóg oskarżony o zabójstwo. Zastrzelił kolegę podczas kłótni
Historia życia 27-letniego Daytona Webbera już wcześniej uczyniła go sławnym. Niestety, nie można tu mówić o szczęśliwym zakończeniu. Amerykanin jeszcze jako małe dziecko przeszedł amputację wszystkich czterech kończyn. Stracił je jako niemowlę w wyniku ciężkiej infekcji bakteryjnej. Mimo kalectwa poradził sobie w życiu, był samodzielny, odnosił nawet sukcesy sportowe. Był uznawany za jednego z najlepszych graczy w tak zwane cornhole w stanie Maryland. Cornhole to bardzo popularna w USA gra towarzyska, przypominająca rzuty do celu na festynach. Do gry używa się drewnianej pochylni z otworem, w który rzuca się woreczkami wypełnionymi kukurydzą. W sieci można znaleźć wiele filmów pokazujących, jak Dayton Webber rzuca celnie i trafia, używając kikutów. Niestety, podziwiany przez wielu 27-latek ma, jak się okazało, swoją bardzo mroczną stronę.
Według śledczych mężczyzna zastrzelił Bradricka Michaela Wellsa po kłótni, gdy ten siedział na miejscu pasażera w samochodzie
Zawodnik cornhole został oskarżony o zabójstwo swojego znajomego. Jak pisze "New York Post", do zdarzenia miało dojść 22 marca podczas nocnej przejażdżki. Według śledczych mężczyzna zastrzelił Bradricka Michaela Wellsa po kłótni, gdy ten siedział na miejscu pasażera w samochodzie. Śledczy twierdzą, że po oddaniu strzałów Webber nie zatrzymał się od razu. Miał przez pewien czas jeździć z ciałem ofiary w samochodzie, a następnie porzucić je przed jednym z domów. Policja zatrzymała go później w szpitalu, gdzie zgłosił się z powodu problemów zdrowotnych. W aucie miały znajdować się jeszcze dwie inne osoby. Według ustaleń uciekły one po tym, jak Webber poprosił o pomoc w usunięciu ciała z pojazdu. Mężczyzna usłyszał zarzuty morderstwa pierwszego i drugiego stopnia. Obecnie przebywa w areszcie i czeka na decyzję sądu w sprawie ewentualnej kaucji. Webber został przewieziony z więzienia w stanie Wirginia do ośrodka w hrabstwie Charles w stanie Maryland. Tam wykonano mu nowe zdjęcie policyjne. Jak zauważają amerykańskie media, widać na nim zupełnie inny wyraz twarzy niż wcześniej – zamiast uśmiechu pojawiło się zimne, poważne spojrzenie. Tak, jakby nie żałował tego, co się stało.