Spis treści
Wspólna akcja służb w Lipsku
Jak poinformowała policja federalna w Lipsku, działania były efektem ścisłej współpracy tamtejszej Bundespolizei, urzędu ds. cudzoziemców oraz policji w Lipsku. W rezultacie dwóch Polaków, w wieku 41 i 23 lat, zostało skutecznie odesłanych do Polski.
Zdaniem niemieckich służb operacja pokazuje, że współpraca różnych instytucji pozwala skutecznie reagować na osoby łamiące prawo i zwiększać bezpieczeństwo w rejonie głównego dworca kolejowego w Lipsku.
41-latek miał na koncie liczne przestępstwa
Najwięcej problemów sprawiał 41-letni Polak. Jak podają niemieckie służby, w ostatnich tygodniach niemal codziennie był notowany w związku z kolejnymi przestępstwami. Mężczyzna miał dopuścić się między innymi kradzieży, niebezpiecznego uszkodzenia ciała oraz molestowania seksualnego.
Ze względu na powtarzające się naruszenia prawa wielokrotnie trafiał do policyjnego aresztu. Ostatecznie policja federalna wspólnie z policją w Lipsku doprowadziła do wszczęcia procedury pozbawienia go prawa do swobodnego pobytu na terenie Niemiec.
– Dzięki ścisłej współpracy wszystkich zaangażowanych instytucji możliwe było szybkie przeprowadzenie procedury i odesłanie mężczyzny do Polski w ciągu tygodnia – przekazał Ronny Steinkopf, rzecznik policji federalnej w Lipsku.
Dodatkowo okazało się, że 41-latek miał do odbycia jeszcze 20 dni kary pozbawienia wolności. Pierwsze dni po deportacji spędził więc w polskim zakładzie karnym. Niemiecki urząd ds. cudzoziemców nałożył na niego również siedmioletni zakaz wjazdu i pobytu na terenie Niemiec.
Nie wyjechał dobrowolnie
Drugi z deportowanych Polaków ma 23 lata. Według niemieckich służb wcześniej wielokrotnie popadał w konflikt z prawem wspólnie ze swoją partnerką, również obywatelką Polski. Pod koniec sierpnia został zwolniony z zakładu karnego.
Już w kwietniu rozpoczęto wobec niego procedury zmierzające do zakończenia pobytu w Niemczech. Po opuszczeniu więzienia otrzymał miesiąc na dobrowolny wyjazd z kraju. Termin upłynął 27 września 2026 roku.
Gdy mężczyzna nie opuścił Niemiec, już następnego dnia został zatrzymany przez funkcjonariuszy Bundespolizei. Jeszcze tego samego dnia, w ramach współpracy między służbami, został przewieziony do Polski.
– Przypadki obu mężczyzn pokazują, że konsekwentne działania wszystkich partnerów przynoszą efekty i przyczyniają się do poprawy bezpieczeństwa w rejonie dworca głównego w Lipsku – podkreślił Ronny Steinkopf.
Niemcy chwalą skuteczność działań
Niemiecka policja nie ukrywa zadowolenia z przeprowadzonej operacji. Funkcjonariusze podkreślają, że dzięki sprawnej wymianie informacji i współpracy różnych instytucji udało się szybko doprowadzić do wydalenia obu mężczyzn z kraju. W przypadku młodszego z Polaków nie zastosowano jednak zakazu ponownego wjazdu do Niemiec.
