Niemcy wprowadzili bezwzględny zakaz. Tysiące interwencji w kilka dni, za złamanie grożą surowe konsekwencje

2026-10-28 10:15

Piwo na peronie przed odjazdem pociągu? W Niemczech to już przeszłość. Od 15 października na wszystkich około 5700 dworcach należących do Deutsche Bahn obowiązuje całkowity zakaz spożywania alkoholu. Już w pierwszym tygodniu obowiązywania nowych przepisów służby bezpieczeństwa interweniowały wobec około 5 tysięcy osób. Kolejne naruszenia mogą skończyć się nawet zakazem wstępu na teren dworca.

Mężczyzna w garniturze z uniesionym palcem na tle peronu Deutsche Bahn. O zakazie picia alkoholu na dworcach pisze SE.
Autor: Shutterstock

Koniec z piwem na peronie

Niemiecka kolej Deutsche Bahn wprowadziła 15 października ogólnokrajowy zakaz spożywania alkoholu na wszystkich swoich dworcach. Nowe zasady obejmują nie tylko hale dworcowe, ale również perony, przejścia i wejścia znajdujące się na obszarach objętych regulaminem DB. Wyjątek stanowią restauracje i punkty gastronomiczne działające na dworcach, gdzie alkohol wciąż może być legalnie kupowany i spożywany. Nadal dozwolone jest również przewożenie zamkniętych butelek w bagażu.

Jak podkreśla Deutsche Bahn, celem zmian jest zwiększenie bezpieczeństwa, ograniczenie liczby konfliktów oraz poprawa czystości na stacjach. Zakaz wcześniej obowiązywał już na kilkudziesięciu największych niemieckich dworcach, m.in. w Hamburgu, Monachium, Kolonii czy Berlinie. Według kolei przyniósł tam wymierne efekty.

Tysiące osób przyłapanych już w pierwszym tygodniu

Jak informuje „Bild”, w ciągu zaledwie siedmiu dni od wejścia zakazu w życie pracownicy DB Sicherheit przyłapali około 5 tys. osób spożywających alkohol na dworcach. Najczęściej były to osoby pijące piwo, wino lub mocniejsze trunki podczas oczekiwania na pociąg.

Według danych przytoczonych przez gazetę większość podróżnych reagowała spokojnie. Po zwróceniu uwagi chowała alkohol lub kończyła jego spożywanie. Jedynie w nielicznych przypadkach konieczne było zastosowanie bardziej stanowczych środków.

Szefowa Deutsche Bahn Evelyn Palla podkreśliła w rozmowie z „Bild”, że „jasny komunikat działa”, a niemal wszystkie osoby przyłapane na łamaniu zakazu podporządkowały się poleceniom służb bezpieczeństwa.

Dlaczego wprowadzono zakaz?

Za decyzją stoi przede wszystkim kwestia bezpieczeństwa. Niemieckie dworce od lat są uznawane za miejsca szczególnie narażone na przestępczość i akty przemocy.

Jak przypomina „Bild”, według danych Bundespolizei w ubiegłym roku na niemieckich dworcach i w pociągach odnotowano około 28 tys. przestępstw z użyciem przemocy. W wielu przypadkach sprawcy znajdowali się pod wpływem alkoholu. Gazeta wskazuje również, że alkohol odgrywa rolę w około co piątym wykrytym przestępstwie z użyciem przemocy w Niemczech.

Deutsche Bahn argumentuje, że doświadczenia z dużych stacji, gdzie zakaz obowiązywał wcześniej, pokazują spadek liczby konfliktów i poprawę poczucia bezpieczeństwa pasażerów.

Jakie kary grożą za złamanie zakazu?

Nowe regulacje nie są przepisem karnym ani wykroczeniowym. Zakaz wynika z prawa gospodarza terenu, czyli regulaminu Deutsche Bahn. Mimo to konsekwencje mogą być dotkliwe.

Osoba przyłapana na spożywaniu alkoholu najpierw zostanie upomniana przez pracowników ochrony. Jeśli odmówi zastosowania się do poleceń, może otrzymać nakaz opuszczenia terenu dworca. W przypadku powtarzających się naruszeń Deutsche Bahn może nałożyć zakaz wstępu na swoje obiekty, czyli tzw. Hausverbot.

Do egzekwowania nowych zasad kolej zwiększyła liczbę pracowników odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Jak podaje „Bild”, w służbach DB Sicherheit pracuje obecnie około 5 tys. osób.

W Niemczech można pić alkohol na ulicy. Dworce były wyjątkiem dopiero od niedawna

Dla wielu Polaków nowe przepisy mogą być zaskoczeniem. W przeciwieństwie do Polski, w Niemczech nie obowiązuje powszechny zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych. Piwo czy kieliszek wina można bez większych problemów wypić w parku, na skwerze, nad rzeką czy podczas spaceru ulicą. Dotychczas podobnie było również na większości niemieckich dworców, gdzie dla wielu podróżnych piwo na peronie przed odjazdem pociągu było czymś zupełnie normalnym. Dopiero w październiku Deutsche Bahn zdecydowała się objąć zakazem wszystkie swoje stacje kolejowe w kraju. Nowe regulacje oznaczają więc istotną zmianę codziennych przyzwyczajeń milionów pasażerów.

Zakaz na dworcu, ale nie w pociągu

Co ciekawe, nowe przepisy nie obejmują większości pociągów. Deutsche Bahn podkreśla, że zakaz dotyczy wyłącznie terenów dworcowych, czyli hal, peronów i innych obszarów objętych regulaminem przewoźnika. W pociągach dalekobieżnych alkohol nadal można spożywać, o ile nie przeszkadza to innym pasażerom. Nadal działa także pokładowa gastronomia, w której sprzedawane są piwo, wino i inne napoje alkoholowe. Wyjątkiem są niektóre połączenia regionalne oraz lokalni przewoźnicy, którzy już wcześniej wprowadzili własne ograniczenia lub całkowite zakazy spożywania alkoholu.

Niemcy popierają nowe przepisy

Choć zakaz wzbudza dyskusje, większość pasażerów go popiera. Z przywołanego przez Deutsche Bahn reprezentatywnego badania wynika, że około 80 proc. klientów jest za utrzymaniem alkoholu z dala od dworców. Według przewoźnika podróżni oczekują przede wszystkim spokojniejszych, czystszych i bezpieczniejszych stacji.

Deutschlandticket - sposób na tanie podróże

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI