Niemieccy policjanci zajrzeli do polskiej ciężarówki i oniemieli. To była tykająca bomba!

Rutynowa kontrola drogowa w Niemczech ujawniła nieprawidłowości, które mogły doprowadzić do poważnego zagrożenia. Policjanci zatrzymali polską ciężarówkę przewożącą żrącą ciecz. Ładunek nie był właściwie zabezpieczony, oznaczenia zostały zaklejone, a kierowca nie miał wymaganego wyposażenia ochronnego.

Bok jadącej ciężarówki. Na miniaturowym zdjęciu obok radiowóz niemieckiej policji. O kontroli ADR przeczytasz na SE.
Autor: Shutterstock

Niebezpieczny transport w rękach policji

Do zdarzenia doszło we wtorek, 3 listopada po południu w miejscowości Elchingen w Bawarii - informuje portal BSAktuell. Funkcjonariusze drogówki z Günzburga skontrolowali polski zestaw ciężarowy przewożący materiały niebezpieczne. Podczas kontroli odkryli szereg naruszeń przepisów dotyczących transportu ADR.

Jak informują niemieckie media, 59-letni kierowca z Polski przewoził dwie palety z żrącą cieczą. Problem w tym, że ładunek nie został odpowiednio zabezpieczony przed przemieszczaniem się podczas jazdy. W przypadku gwałtownego hamowania lub kolizji mogło dojść do uszkodzenia opakowań i wycieku niebezpiecznej substancji.

Zaklejone oznaczenia i brak sprzętu ochronnego

Na tym jednak lista uchybień się nie kończyła. Policjanci ustalili, że wymagane oznaczenia informujące o przewozie materiałów niebezpiecznych zostały zaklejone. Dodatkowo kierowca nie posiadał obowiązkowego wyposażenia ochronnego, które musi znajdować się na pokładzie pojazdu przewożącego niebezpieczne chemikalia.

Eksperci od transportu materiałów niebezpiecznych podkreślają, że prawidłowe oznakowanie pojazdu ma kluczowe znaczenie dla służb ratunkowych. W razie wypadku strażacy i ratownicy muszą wiedzieć, z jaką substancją mają do czynienia, aby dobrać odpowiednie procedury i środki ochrony.

Policja zakazała dalszej jazdy

Ze względu na stwierdzone nieprawidłowości niemiecka policja natychmiast zakazała dalszej jazdy ciężarówki. Transport mógł ruszyć dopiero po właściwym zabezpieczeniu niebezpiecznego ładunku. Funkcjonariusze pobrali również od kierowcy kaucję zabezpieczającą w wysokości kilku tysięcy euro.

To jednak nie koniec sprawy. Śledczy prowadzą postępowanie nie tylko wobec uczestników transportu, ale także analizują odpowiedzialność osób odpowiedzialnych za załadunek i przygotowanie przesyłki do przewozu. Dochodzenie obejmuje załadowcę oraz podmiot odpowiedzialny za zapakowanie niebezpiecznych substancji.

Przepisy są surowe nie bez powodu

Przewóz materiałów niebezpiecznych na terenie Unii Europejskiej podlega rygorystycznym regulacjom ADR. Obejmują one m.in. sposób pakowania, mocowania ładunku, oznakowanie pojazdu oraz obowiązkowe wyposażenie ochronne kierowcy. Naruszenie tych zasad może prowadzić do wycieków chemikaliów, skażenia środowiska, a w skrajnych przypadkach także do zagrożenia życia ludzi.

Niemieckie media podkreślają, że tylko dzięki kontroli drogowej udało się wyeliminować z ruchu pojazd, który stwarzał poważne ryzyko dla innych uczestników ruchu.

QUIZ. Polska czy Niemcy?
Pytanie 1 z 15
Zacznijmy od czegoś łatwego. W jakim kraju zostało zrobione to zdjęcie?
QUIZ. Polska czy Niemcy
O krok od tragedii na przejeździe. Ciężarówka utknęła między rogatkami

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI