Siedział w jednej celi z Jeffreyem Epsteinem. Twierdzi, że finansista wykazywał skłonności samobójcze
Jeffrey Epstein (+66 l.) został znaleziony martwy w celi 10 sierpnia 2019 roku. Śmierć Epsteina została nazwana przez amerykańskie ministerstwo sprawiedliwości „ewidentnym samobójstwem”, rutynowe śledztwo prowadzi FBI. Ale wokół tego wydarzenia od początku narastało mnóstwo teorii spiskowych. Bo przecież afera Epsteina dotyczyła ludzi z samych szczytów władzy. Strąciła z piedestału choćby byłego już księcia Andrzeja, który pozostawał bezkarny przez dziesiątki lat, upokorzyła Billa Gatesa, a w gronie osób, które spotykały się z Epsteinem i z nim imprezowały, byli Bill Clinton czy Donald Trump. Finansista z pewnością zabrał do grobu niejeden mroczny sekret. Może ktoś użył swoich wpływów, by uciszyć go na zawsze? A może Epstein był oficerem obcych służb i podczas jakiejś akcji niczym z filmu o Jamesie Bondzie wywieziono go z więzienia i upozorowano jego śmierć? Jedno jest pewne - w samobójczą śmierć Epsteina nie wszyscy wierzą. Dlatego słowa człowieka, który siedział z miliarderem w jednej celi, mogą zaskakiwać. W nie pewnie też wielu nie zdoła uwierzyć. Co powiedział i kim jest 56-letni dziś Nicholas Tartaglione?
ZOBACZ TEŻ: Pokazali wnętrze samolotu Epsteina! Tajemnice Lolita Express
ZOBACZ TEŻ: Tajemnicza świątynia na wyspie Epsteina! Co tam się działo?
Jak opowiada Tartaglione, Epstein pytał go, jak zrobić pętlę z prześcieradła. Potem było kilka prób
Towarzysz Epsteina z celi to były policjant z Nowego Jorku, który przebywał z Epsteinem w jednej celi w Metropolitan Correctional Center na Manhattanie skazany za zabójstwo. Mężczyzna twierdzi, że finansista naprawdę miał czarne myśli i rozważał odebranie sobie życia już nie raz. Jak opowiada cytowany przez New York Post Tartaglione, kilka dni przed pierwszą odnotowaną próbą samobójczą Epstein pytał go, jak zrobić pętlę z prześcieradła. Takich prób miało być kilka, a bezpośrednim powodem według byłego policjanta stała się odmowa sądu, który nie zgodził się na zwolnienie miliardera za kaucją po dwóch tygodniach za kratkami. Tartaglione przekonuje, że informował strażników o tym, co widział. Według jego relacji funkcjonariusze nie potraktowali tych ostrzeżeń poważnie. 22 lipca 2019 roku, niespełna trzy tygodnie przed śmiercią Epsteina, Tartaglione miał nawet znaleźć go nieprzytomnego na podłodze celi. Wokół jego szyi znajdowała się pętla wykonana z materiału. Początkowo Epstein twierdził, że został zaatakowany przez współwięźnia. Wewnętrzne śledztwo więzienne nie wykazało jednak udziału Tartaglione'a w tym zdarzeniu.