Tak wygląda teraz słynny samolot Jeffreya Epsteina zwany Lolita Express. W środku nadal resztki wyposażenia!
Jeszcze dziesięć lat temu ten samolot był oazą luksusu. Kiedy Jeffrey Epstein zapraszał tam swoich gości, mogli zapomnieć o całym świecie - i łatwo ulegać pokusom, a potem szantażom. Amerykański finansista, który skutecznie wabił prezydentów, miliarderów i członków rodziny królewskiej w swoje sidła, transportował ich prywatnym samolotem na prywatną wyspę, stwarzając pozory dyskrecji i przynależności do grona zaufanych osób. Nie była to żadna awionetka, a potężna maszyna, długi na czterdzieści metrów Boeing 727. W środku eleganckie drewniane wykończenia, wielkie łoże, złote krany... i towarzystwo zdecydowanie za młodych dziewcząt, z których wiele nie miało pojęcia, że nie lecą wcale na sesję zdjęciową. A co dziś dzieje się z samolotem zwanym Lolita Express? Wciąż istnieje. Brudny, zapomniany, stoi gdzieś na cmentarzysku samolotów w Georgii. "New York Post" dotarł tam i zrobił zdjęcia wnętrza. Ten swoisty urbex budzi grozę w kontekście tego, co dziś wiemy o Epsteinie i tych lotach.
Samolot nie był używany od 2016 roku. Czeka go złomowanie
Z zewnątrz widać ślady korozji i brudu. W środku – kurz, pleśń i pozostałości dawnego luksusu. W jednej z łazienek w szafce znaleziono butelki dziecięcego balsamu i pudru znanej marki, obok zużytych przyborów toaletowych i spinek do włosów. Kilka kroków dalej znajduje się sypialnia – centralny punkt maszyny. Duże łóżko wciąż przykryte jest jasną narzutą. Pod sufitem wiszą maski tlenowe. Ofiary Epsteina zeznawały, że do nadużyć dochodziło również na pokładzie samolotu. Według relacji część wyposażenia – w tym wyściełane podłogi i łóżko – miała umożliwiać swobodne przemieszczanie się podczas lotu. Dalej znajduje się salon wykończony czerwonym, pluszowym materiałem, którym obito ściany i fotele. W innym pomieszczeniu ustawiono naprzeciw siebie dwie półokrągłe, szare kanapy. W jednej z szafek nocnych odkryto rozmontowany telefon satelitarny, a w kokpicie – telefon stacjonarny z wyrwanym przewodem, schowany w szufladzie. Samolot nie był używany od lipca 2016 roku. Po aresztowaniu Epsteina w 2019 roku maszyna zmieniała właścicieli, jednak nigdy nie wróciła do eksploatacji. Właściciel terenu, na którym stoi maszyna, zapowiada jej ostateczne zezłomowanie. Stan techniczny wyklucza jakąkolwiek odbudowę.