- Rosja deklaruje gotowość do wznowienia rozmów pokojowych z Ukrainą w Stambule, po miesiącach impasu.
- Kreml twierdzi, że "piłka jest po stronie Ukrainy", ale Kijów oskarża Rosję o wprowadzanie w błąd.
- Poprzednie negocjacje zakończyły się fiaskiem, a Ukraina odrzuciła warunek spotkania prezydentów w Moskwie.
- Czy ta nowa propozycja Rosji to prawdziwa szansa na pokój, czy tylko gra pozorów?
Agencja Reutera przekazała w środę, 12 listopada, około południa polskiego czasu, że Aleksiej Poliszczuk, dyrektor II departamentu ds. państw regionu WNP w MSZ Rosji, oznajmił, że strona rosyjska jest gotowa do wznowienia rozmów z Ukrainą w Stambule. Agencja powołuje się na wywiad, jakiego polityk miał udzielić regionalnym mediom.
Przypomnijmy, ostatnia runda rozmów, w których pośredniczyła Turcja, odbyła się 23 lipca tego roku. Od tego czasu nie doszło do żadnych bezpośrednich negocjacji między Rosją i Ukrainą. Reuters zauważa, że Turcja od tamtej pory wielokrotnie apelowała, by wznowić te rozmowy, ale nie spotkało się to z zainteresowaniem. Teraz nagle to zainteresowanie jest. "Kreml wyraża gotowość do dalszych negocjacji z Kijowem. Piłka jest po stronie Ukrainy" - powiedział Poliszczuk.
Czy to przełomowe wieści o wojnie na Ukrainie?
Warto przypomnieć, że w lipcu, w czasie negocjacji strona ukraińska zaproponowała rychłe spotkanie prezydenta Wołodymyra Zełenskiego z przywódcą Rosji Władimirem Putinem. Rosyjskie MSZ najpierw stało na stanowisku, że rozmowy o ewentualnym spotkaniu Putina i Zełenskiego będą możliwe dopiero po zakończeniu prac zespołów roboczych, dlatego szybkie zorganizowanie szczytu byłyby trudne do wyobrażenia. Ponad miesiąc później Kreml oświadczył, że Putin jest gotowy spotkać się z Zełenskim, ale tylko w Moskwie. Warunek ten Kijów odrzucił, uznając go m.in. za niebezpieczny dla Zełenskiego. Ostatnie spotkanie przedstawicieli Rosji i Ukrainy w Istambule zakończyło się po zaledwie 40 minutach.
"Rosja wprowadza w błąd"
Jaka jest reakcja Ukrainy? Szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha uznał tę propozycję za kolejną rosyjską próbę wprowadzenia świata w błąd poprzez celowe przedstawianie nieakceptowalnych warunków. Ukraina odrzuca twierdzenia Kremla, jakoby ponosiła winę za impas w procesie pokojowym.