- Na Florydzie powstaje gigantyczny, pozłacany pomnik Donalda Trumpa, nazwany "Don Colossus", finansowany przez inwestorów kryptowalutowych.
- Pomnik o wysokości 4,5 metra stanie na polu golfowym Trumpa, a prezydent osobiście ma uczestniczyć w jego odsłonięciu.
- Projekt, opłacony kwotą 300 tys. dolarów, jest częścią strategii marketingowej związanej z memecoinem, mającej na celu podgrzanie emocji wokół kryptowalut.
- Jakie są prawdziwe motywy stojące za tą ekstrawagancką inwestycją i co oznacza to dla świata kryptowalut?
Don Colossus. Pomnik Donalda Trumpa na Florydzie
Na polu golfowym Donalda Trumpa na Florydzie stanie 4,5-metrowa, pozłacana statua... Donalda Trumpa. Pomnik sfinansowali inwestorzy związani z kryptowalutami, przeznaczając na ten cel 300 tys. dolarów. Prezydent USA zamierza osobiście uczestniczyć w odsłonięciu statuy, która ma już oficjalna nazwę - "Don Colossus". O sprawie pisze "New York Times".
Mierzący 15 stóp wysokości (4,572 metra - red.) posąg Prezydenta Trumpa, zamontowany na ważącym 7000 funtów cokole, ma mniej więcej wysokość dwupiętrowego budynku – jest to gigantyczny wizerunek odlany z brązu i wykończony grubą warstwą płatkowego złota - opisuje pomnik Donalda Trumpa "New York Times".
"New York Times": Projekt jest na finiszu realizacji
Jak informuje amerykański dziennik, od ponad roku złoty posąg znajduje się w centrum jednego z najdziwniejszych przedsięwzięć zarabiania pieniędzy ery Trumpa. I wszystko wskazuje na to, że statua stanie na Florydzie i będzie górować nad tamtejszymi zabudowaniami. "New York Times" podaje, że projekt jest na finiszu realizacji.
Grupa inwestorów zajmujących się kryptowalutami zapłaciła 300 tys. dolarów za zlecenie rzeźbiarzowi stworzenia monety w ramach hołdu dla pana Trumpa, zdeklarowanego zwolennika kryptowalut - czytamy w NYT.
Dziennikarz gazety relacjonuje, że w zeszłym miesiącu na terenie kompleksu golfowego Donalda Trumpa w Doral na Florydzie zainstalowano cokół z betonu i stali nierdzewnej. Pastor Mark Burns, jeden z organizatorów akcji i przyjaciel Trumpa, powiedział swoim współpracownikom, że prezydent USA planuje uczestniczyć w odsłonięciu swojego pomnika. „The New York Times” zweryfikował i potwierdził tę informację.
Polecany artykuł:
Złoty posąg Donalda Trumpa a kryptowaluty
"New York Times", opisując złoty pomnik Trumpa, zwraca mocno uwagę na sposób sfinansowania przedsięwzięcia. Jak czytamy, prawie wszyscy w świecie kryptowalut próbowali czerpać zyski z prezydentury Donalda Trumpa, zawierając umowy biznesowe z jego rodziną lub szukając ulg regulacyjnych od swojej administracji. Ale niewielu próbowało tego tak odważnie, jak zwolennicy kryptowalut. W tym konkretnym przypadku chodzi o memecoin.
Memecoin to rodzaj kryptowaluty, który nie ma prawie żadnej funkcji poza spekulacją. "Zwykle opiera się na wirusowym dowcipie lub maskotce celebryty i jest wart tylko tyle, ile fani online są skłonni zapłacić. Kluczowym elementem jest szum internetowy, wystarczający, aby przekonać potencjalnych nabywców, że cena będzie stale rosła" - pisze NYT.
Budowa gigantycznego posągu była kosztownym sposobem na podkręcenie emocji w mediach społecznościowych. Ale był to plan potencjalnie opłacalny. Inwestorzy, którzy sfinansowali pomnik, otrzymali zapasy monet, których wartość - według jednego z organizatorów projektu - może czasami gwałtownie wzrosnąć - czytamy w amerykańskim dzienniku.
Don Colossus będzie na polu golfowym Trumpa
Jak się okazuje, projekt "Don Colossus to bardzo dobrze przemyślane przedsięwzięcie. Przez wiele miesięcy zwolennicy „Don Colossusa” publikowali zdjęcia i filmiku z etapó powstawania posągu i publikowali je na X. Co więcej, zawierali swego rodzaju sojusze w świecie MAGA w celu zapewnienia rozmachu marketingowego i znalezienia dobrego miejsca dla monumentu. Udało im się to. Don Colossus stanie bowiem na oficjalnej posiadłości Trumpa na Florydzie, na jego polu golfowym.