Spis treści
Most, powódź i dramatyczna ucieczka
Batista zaginął po tym, jak próbował przejechać przez częściowo zatopiony most nad rzeką Komati. Jego samochód – Ford Ranger – został porwany przez potężny nurt po intensywnych ulewach. Auto odnaleziono następnego dnia, ale po kierowcy nie było śladu. Służby rozpoczęły szeroko zakrojone poszukiwania z użyciem dronów, helikopterów i ekip nurków.
Krokodyl z nienaturalnie spuchniętym brzuchem
Przełom nastąpił, gdy ratownicy zauważyli ogromnego krokodyla – około 4,5–5 metrów długości i ważącego ponad 500–600 kg – który leżał nieruchomo na małej wyspie. Zwierzę miało nienaturalnie rozdęty brzuch i nie reagowało na hałas śmigłowca. To klasyczny sygnał, że gad niedawno pożarł dużą ofiarę.
Podjęto decyzję o jego uśpieniu. W jednej z najbardziej ryzykownych operacji ostatnich lat policjant Johan „Pottie” Potgieter został opuszczony z helikoptera tuż nad pyskiem krokodyla, aby zabezpieczyć ciało zwierzęcia.
Makabryczne odkrycie w brzuchu bestii
Po przetransportowaniu gada do Kruger National Park weterynarze i śledczy dokonali sekcji. W środku znaleziono:
- dwie ludzkie ręce,
- część klatki piersiowej i tułowia,
- fragmenty ciała,
- pierścień należący do Batisty,
- około sześciu par butów, w tym dziecięcych.
To ostatnie odkrycie wywołało szczególne przerażenie. Eksperci podkreślają, że krokodyle nie trawią plastiku i gumy, dlatego obuwie mogło zalegać w ich żołądku od miesięcy – a nawet lat. Policja bada teraz, czy gad nie miał na sumieniu więcej ofiar.
Kim był Gabriel Batista?
Batista urodził się na Maderze, a do RPA trafił w 1975 roku. Prowadził hotel i bar Border Country Inn w Komatipoort, niedaleko granicy z Mozambikiem. Był znany w lokalnej społeczności, organizował wydarzenia i festiwale, a znajomi opisywali go jako „kochającego rodzinę, serdecznego człowieka”. Jego żona codziennie czuwała nad rzeką podczas poszukiwań.
Czy w rzece grasował seryjny „pożeracz ludzi”?
W brzuchu krokodyla znaleziono sześć różnych par butów, co sugeruje, że zwierzę mogło atakować ludzi od dłuższego czasu. Niektóre źródła podają, że w środku znajdowały się nawet ślady kilku osób. Policja analizuje zgłoszenia o zaginionych mieszkańcach regionu.
Eksperci ostrzegają, że rzeka Komati – szczególnie po ulewach – staje się śmiertelną pułapką. W ostatnich miesiącach na tym samym moście życie straciło już kilka osób.
Rodzina w żałobie, śledztwo trwa
Choć pierścień pozwolił na wstępną identyfikację, pełne potwierdzenie ma dać analiza DNA. Rodzina biznesmena prosi o prywatność i nie komentuje sprawy do czasu zakończenia badań.