- MEN ogłosiło termin wakacji 2026: uczniowie zakończą rok szkolny 26 czerwca.
- Wakacje rozpoczną się 27 czerwca, czyli dzień wcześniej niż w 2025 roku, co ucieszy wielu uczniów.
- Letnia przerwa potrwa 66 dni, a rok szkolny rozpocznie się 1 września; coraz głośniej mówi się o zmianie terminu wakacji.
MEN ustaliło termin wakacji 2026
Termin rozpoczęcia wakacji w Polsce nie jest stały i co roku zależy od układu dni w kalendarzu. Zgodnie z przepisami zajęcia dydaktyczne kończą się w pierwszy piątek po 20 czerwca. W praktyce oznacza to, że uczniowie mogą rozpocząć wakacje między 21 a 27 czerwca.
W roku szkolnym 2025/2026 ostatni dzień nauki przypadnie na piątek, 26 czerwca 2026 roku. Oficjalnie wakacje rozpoczną się więc dzień później - w sobotę, 27 czerwca. To o jeden dzień wcześniej niż w 2025 roku, gdy uczniowie kończyli szkołę dopiero 27 czerwca.Uczniowie będą zadowoleni. Wakacje rozpoczną się szybciejChoć różnica wydaje się niewielka, dla wielu rodzin ma ogromne znaczenie. Dodatkowy dzień wolnego może wpłynąć na ceny wyjazdów, terminy kolonii czy dostępność miejsc w popularnych kurortach. Rodzice już teraz analizują szkolny harmonogram i planują urlopy z dużym wyprzedzeniem.
Co ciekawe, w 2027 roku wakacje rozpoczną się jeszcze wcześniej - już 25 czerwca. Tak korzystny układ kalendarza zdarza się jednak rzadko.
Tyle naprawdę potrwają wakacje 2026
Kluczowe znaczenie ma data 1 września. W 2026 roku początek roku szkolnego wypada we wtorek, dlatego wakacje nie zostaną automatycznie wydłużone o dodatkowe dni weekendowe. Uczniowie wrócą do szkół dokładnie 1 września i od razu rozpoczną niemal pełny tydzień zajęć.
W efekcie wakacje 2026 potrwają 66 dni. To jeden z krótszych możliwych wariantów letniej przerwy. Dla porównania - najdłuższe wakacje mogą mieć nawet 72 dni, jeśli rok szkolny kończy się wyjątkowo wcześnie.
Coraz głośniej o zmianie terminu wakacji
W ostatnich miesiącach coraz częściej pojawia się temat przesunięcia wakacji na wcześniejszy termin - od połowy czerwca do połowy sierpnia. Zwolennicy takiego rozwiązania przekonują, że szkoły nie są przygotowane na fale upałów, a nauka w przegrzanych salach staje się coraz trudniejsza.
Pomysł budzi jednak sporo kontrowersji. Przeciwnicy wskazują, że problemem nie jest sam termin wakacji, lecz brak klimatyzacji i odpowiedniego przygotowania szkół do wysokich temperatur. Zmiana mogłaby też wywołać spore zamieszanie w branży turystycznej, która od lat funkcjonuje w rytmie wakacji przypadających na lipiec i sierpień. MEN podkreśla jednak, że obecnie nie prowadzi prac nad zmianą terminu letniej przerwy.