Najwyższy przywódca Iranu Ali Chamenei schował się głęboko w specjalnym bunkrze w obawie przed USA. Iran grozi "wojną totalną"
Najwyższy duchowy przywódca Iranu Ali Chamenei uciekł do bunkra w Teheranie - podaje opozycyjny wobec ajatollahów serwis Iran International, powołując się na dwa źródła z kręgów rządowych. Powodem nie jest obawa przed wewnętrznymi rozruchami, tylko przez atakiem USA. Donald Trump nadal nie uderzył na Iran, ale w jego stronę wysłał amerykańską armadę. Prezydent Stanów Zjednoczonych ostrzega, że wszystko jest jeszcze możliwe. Obie strony przerzucają się groźbami totalnej wojny, Trump mówił o "zmieceniu z powierzchni ziemi" ajatollahów w razie zamachu na jego życie, a oni o testach pocisków balistycznych, które mogą dosięgnąć Waszyngtonu czy Nowego Jorku. Czy atak USA nastąpi? Skoro Chamenei zdecydował się na zejście do bunkra, to według Iran International tamtejszy wywiad wojskowy uważa taki rozwój wydarzeń za wysoce prawdopodobny. W naziemnych biurach ajatollah umieścił jednego ze swoich synów, Masuda.
„Tym razem potraktujemy każdy atak jako totalną wojnę przeciwko nam i odpowiemy w najostrzejszy możliwy sposób"
Tymczasem wysoki rangą przedstawiciel władz Iranu cytowany przez Reutersa powiedział wczoraj, w sobotę 24 stycznia, że wojsko irańskie „jest gotowe na najgorszy scenariusz. Dlatego w Iranie wszyscy są w stanie najwyższej gotowości”. „Tym razem potraktujemy każdy atak – ograniczony, nieograniczony, chirurgiczny, kinetyczny, jakkolwiek to nazwiemy – jako totalną wojnę przeciwko nam i odpowiemy w najostrzejszy możliwy sposób, aby to rozstrzygnąć” – powiedział anonimowy urzędnik. Donald Trump oficjalnie uzależnia atak od tego, czy nadal będzie dochodzić do brutalnego tłumienia antyrządowych demonstracji i do prób wznowienia programu nuklearnego. Poprzedni atak USA na Iran miał miejsce w czerwcu zeszłego roku, amerykańskie lotnictwo zbombardowało wtedy obiekty nuklearne w Iranie. Zdania na temat skuteczności nalotu i faktycznych przygotowań Iranu do stworzenia bomby atomowej są podzielone.