- Władimir Putin wzmocnił swoją ochronę osobistą w obawie przed zamachem stanu i spiskami.
- Zmiany w procedurach bezpieczeństwa są związane z zabójstwami rosyjskich wojskowych i obawą przed atakami dronów.
- Wprowadzono dwustopniową kontrolę, zakaz używania telefonów z internetem, a Putin i jego rodzina unikają niektórych rezydencji.
- Czy narastające obawy Putina doprowadzą do dalszych zmian w rosyjskiej elicie władzy?
Rosyjski niezależny portal Ważnyje Istorii, powołując się na udostępniony mu raport wywiadu jednego z krajów UE, podał w poniedziałek, 4 maja, że Władimir Putin znacząco wzmocnił swą ochronę osobistą w obawie przed zamachem stanu, spiskiem oraz wyciekiem poufnych informacji. Portal pisze, że jego obawy nasiliły się w marcu tego roku, "a zmiany w procedurach bezpieczeństwa są związane z serią zabójstw wysokich rangą rosyjskich wojskowych. Wśród zagrożeń wymieniana jest także możliwość zamachu na Putina ze strony rosyjskich elit politycznych z użyciem bezzałogowców".
Chcą zabić Putina? Znacząco zwiększył ochronę
Co się zmieniło? Wprowadzono m.in. dwustopniową kontrolę osób odwiedzających administrację prezydencką. Współpracownicy Putina mają zakaz korzystania z telefonów, a używany sprzęt musi nie mieć dostępu do internetu. Putin oraz jego rodzina [za nieoficjalną pierwszą damę Rosji uważa się byłą gimnastyczkę Alinę Kabajewą; para ma mieć co najmniej troje wspólnych dzieci - przyp. red.] już nie odwiedzają rezydencji nad jeziorem Wałdaj i w okolicach Moskwy.
Wszystkie siły rzucone do podsłuchiwania rządu
Raport, do którego miał dotrzeć rosyjski serwis głosi, że były minister obrony, a obecnie sekretarz Rady Bezpieczeństwa Siergiej Szojgu "kojarzy się z ryzykiem próby zamachu stanu". Pozycja Szojgu osłabła po aresztowaniu jego byłego zastępcy Rusłana Calikowa na początku marca. Jak wskazano w raporcie, ten incydent może być odbierany "jako naruszenie nieformalnych gwarancji bezpieczeństwa elit". Podobno w FSB jest w tej chwili problem z uzyskaniem pozwolenia na podsłuch w ramach spraw karnych o charakterze niepolitycznym, bo "cały sprzęt został przekierowany na podsłuch rządu i innych organów władzy".
Putin wpadł w panikę? Wiele na to wskazuje, a jak zaznacza serwis, o skali jego obaw może świadczyć także to, że żaden deputowany Dumy Państwowej, niższej izby rosyjskiego parlamentu, nie otrzymał zaproszenia na paradę wojskową z okazji tzw. Dnia Zwycięstwa 9 maja na Placu Czerwonym w Moskwie.