Rosyjski dron uderzył w szkołę w Kijowie. Ponad 160 osób ukryło się w schronie
Dziś, 1 października w dzielnicy Sołomiańskiej w Kijowie zaatakowana została szkoła. Rosyjski dron trafił w czterokondygnacyjny budynek szkoły. Uszkodzona została elewacja na wysokości trzeciego piętra, a po uderzeniu pojawił się ogień.
W czasie ataku uczniowie i pracownicy znajdowali się już w schronie. Jak podała policja, ukryło się tam ponad 100 dzieci oraz około 60 osób z personelu placówki. Według pierwszych informacji nikt nie ucierpiał, jednak sam budynek został uszkodzony.
"W chwili ataku wszystkie dzieci i pracownicy szkoły przebywali w schronie. Według wstępnych informacji nikt nie ucierpiał"
Minister oświaty i nauki Ukrainy Andrij Butenko podziękował nauczycielom oraz dyrekcji za szybką reakcję. „Dziś rano rosyjski dron uderzył w czterokondygnacyjny budynek szkoły w jednej z dzielnic Kijowa. Po uderzeniu wybuchł pożar, na miejscu pracują ratownicy. W chwili ataku wszystkie dzieci i pracownicy szkoły przebywali w schronie. Według wstępnych informacji nikt nie ucierpiał” – napisał.
Butenko określił atak jako „cyniczny terror”. Zwrócił uwagę, że w ostatnim czasie rosyjskie ostrzały coraz częściej dotykają szkół, przedszkoli, uczelni i innych placówek związanych z edukacją.
Na miejscu pojawili się policjanci, saperzy i ratownicy. Ukraińskie media poinformowały również, że znaleziono głowicę drona, która mogła być niebezpieczna i grozić wybuchem. Teren wokół szkoły został zabezpieczony.
To kolejny w ostatnim czasie atak na obiekty edukacyjne i naukowe na Ukrainie. Pod koniec września rosyjski dron uderzył m.in. w siedzibę Narodowej Akademii Nauk Ukrainy w centrum Kijowa. Wcześniej uszkodzone zostały także inne szkoły i uczelnie.