Rosyjskie niebo przestaje być bezpieczne. Zełenski ostrzega: "Dla lotnictwa cywilnego nie ma miejsca"

Rosyjskie niebo przestaje być bezpieczne – ostrzega prezydent Ukrainy. Wołodymyr Zełenski zapowiedział rozpoczęcie międzynarodowej kampanii, która ma doprowadzić do faktycznego zamknięcia przestrzeni powietrznej nad Rosją dla cywilnych samolotów. Powód? Lawinowy wzrost liczby dronów uderzających w rosyjskie cele.

Wołodymyr Zełenski na tle nieba z samolotem pasażerskim. O zagrożeniu lotnictwa nad Rosją przeczytasz na SE.
Autor: Shutterstock

Zełenski: „Rosyjskie niebo staje się całkowicie niebezpieczne”

Ukraiński prezydent nie owijał w bawełnę. W najnowszym komunikacie ostrzegł wszystkie linie lotnicze, ubezpieczycieli i operatorów korzystających z rosyjskich lotnisk, że sytuacja w powietrzu nad Federacją Rosyjską gwałtownie się pogarsza.

"Dziś chcemy ostrzec każdą linię lotniczą korzystającą z rosyjskiej przestrzeni powietrznej, każdego ubezpieczyciela oraz wszystkich, którzy nadal korzystają z kluczowych rosyjskich lotnisk: rosyjskie niebo staje się całkowicie niebezpieczne. Ukraina nie zagraża lotnictwu cywilnemu jako takiemu – żadnemu cywilnemu samolotowi. Po prostu na rosyjskim niebie będzie tyle dronów, że trzeba to brać pod uwagę” – napisał Zełenski.

Prezydent podkreślił, że rosyjskie władze nie informują o skali zagrożeń, a „wojna rozpętana przez Rosję zamyka jej niebo”.

„Na rosyjskim niebie skończyły się bezpieczne momenty”

Zełenski zaznaczył, że Ukraina nie chce ryzykować życia niewinnych ludzi, dlatego ostrzega partnerów i państwa, których samoloty nadal latają nad Rosją. Według niego ambasadorowie pracujący w Kijowie i Moskwie powinni pilnie przekazać swoim rządom, jak wygląda sytuacja.

„Ważne jest, aby usłyszały to odpowiednie linie lotnicze, które obecnie latają na rosyjskie lotniska, przede wszystkim w Moskwie i Petersburgu, a także na inne kluczowe rosyjskie kierunki” – dodał.

Ukraiński MSZ ma przekazać międzynarodowym organizacjom lotniczym pełne informacje o zagrożeniach. „Dla lotnictwa cywilnego nie ma miejsca wśród dronów” – podkreślił prezydent.

Ukraina gotowa na przerwy w atakach – ale tylko na prośbę partnerów

Zełenski ujawnił, że Ukraina już wcześniej wstrzymywała ataki dronowe na prośbę sojuszników. „Kiedy Amerykanie zwrócili się do nas z prośbą o zawieszenie ataków na Moskwę i Petersburg w dniach 25, 26 i 27 sierpnia, była dotrzymana ta przerwa” – stwierdził.

Dodał, że podobnie będzie w przypadku próśb dotyczących Władywostoku. „Obecnie trwają przygotowania do nowych spotkań w Moskwie – weźmiemy to pod uwagę”.

1000 dronów dziennie. Ukraina zwiększa intensywność ataków

W piątek Zełenski poinformował, że nakazał zwiększenie liczby dronów uderzających w rosyjskie cele do 1000 bezzałogowców dziennie. To największa skala operacji dronowych w historii konfliktu.

Ukraińskie naloty obejmują zarówno obiekty przy granicy, jak i głęboko w Rosji. Atakowane są rafinerie, magazyny paliw, a od połowy lipca także centra logistyczne – m.in. należące do sieci Wildberries. Kijów uznaje je za cele wojskowe, bo wspierają rosyjską machinę wojenną.

Rosja w coraz większej izolacji

Zapowiedź kampanii blokowania rosyjskiej przestrzeni powietrznej to kolejny cios w wizerunek Kremla. Jeśli linie lotnicze zaczną omijać Rosję, kraj może zostać odcięty od części ruchu międzynarodowego – nie z powodu sankcji, lecz z powodu realnego zagrożenia w powietrzu.

Sonda
W którym roku zakończy się wojna na Ukrainie?
WAWRYKIEWICZ: Zapowiedź Zełenskiego ws. Wołynia to sukces polskiej dyplomacji

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki