Spis treści
Nowe uderzenia USA: eksplozje w portach i na wyspach
CENTCOM poinformował, że amerykańskie siły zbrojne we wtorek rozpoczęły kolejną serię ataków na cele Gwardii Rewolucyjnej Iranu (IRGC).
Irańskie media donoszą o eksplozjach w portach Bandar Abbas i Sirik, a także na wyspie Keszm. Wszystkie te miejsca leżą w strategicznym rejonie cieśniny Ormuz, przez który przed wojną transportowano jedną piątą światowej ropy i LNG.
Odpowiedź na irańskie działania: Amerykanie reagują na ostrzały
W komunikacie CENTCOM napisano, że ataki USA są odwetem za ostatnie działania IRGC, które miały zagrażać żegludze oraz amerykańskim żołnierzom w regionie.
To kolejna odsłona eskalacji. W nocy z niedzieli na poniedziałek doszło do pierwszych od końca lipca wzajemnych ostrzałów:
- USA uderzyły w wyrzutnie rakietowe na wyspie Larak, oskarżając Iran o przygotowania do minowania cieśniny.
- Iran odpowiedział odpaleniem rakiet balistycznych w kierunku amerykańskich baz w Jordanii.
Atak na tankowce: dwa saudyjskie statki ostrzelane
W poniedziałek późnym wieczorem firmy monitorujące bezpieczeństwo żeglugi poinformowały o atakach na dwa saudyjskie tankowce przepływające przez Ormuz. To kolejny incydent potwierdzający, że szlak jest skrajnie niebezpieczny i w dużej mierze zablokowany.
Wojna trwa: pół roku walk, brak rozmów o rozejmie
Wojna USA i Izraela z Iranem trwa już pół roku. Najbardziej intensywne starcia zakończyły się w kwietniu, ale sporadyczne ostrzały nie ustają.
Waszyngton i Teheran nie prowadzą żadnych rozmów o rozejmie, a konflikt pozostaje nierozstrzygnięty.
Ormuz pod kontrolą? Sprzeczne deklaracje, realne zagrożenie
Obie strony twierdzą, że kontrolują cieśninę Ormuz:
- Iran ogłasza, że szlak jest zamknięty, a statki niepodporządkowujące się jego żądaniom są atakowane.
- USA zapewniają, że utrzymują wolność żeglugi i będą chronić statki przed irańskimi zagrożeniami.
W praktyce Ormuz pozostaje jednym z najbardziej zapalnych punktów na świecie, a każdy kolejny incydent grozi rozszerzeniem konfliktu.