- We francuskim Caen doszło do wstrząsającej tragedii: samochód celowo wjechał w grupę osób, siejąc spustoszenie na ulicach miasta.
- Bilans dramatu to co najmniej dwie ofiary śmiertelne i dziewięć osób rannych, z czego siedem walczy o życie w stanie krytycznym.
- Sprawcą okazał się 26-letni Rosjanin, a służby na obecnym etapie wykluczają motywy terrorystyczne.
- Poznaj szczegóły tej przerażającej nocy i dowiedz się, co doprowadziło do tak tragicznych wydarzeń we Francji.
Samochód wjechał w przechodniów. Co najmniej dwie osoby nie żyją
Do potwornych zdarzeń doszło w środę, 26 sierpnia, późnym wieczorem na jednej z ulic w mieście Caen na północy Francji. Dramat rozegrał się około godz. 22.15 w pobliżu dworca kolejowego. Jak podaje portal telewizji BFMTV, 26-letni mężczyzna celowo wjechał samochodem w grupę osób. Stało się to po bójce, do jakiej doszło w pobliżu baru.
Siedem osób w stanie krytycznym. Sprawca to Rosjanin
Co najmniej dwie osoby zginęły, a dziewięć jest rannych. Możliwe jednak, że ten bilans się zmieni. Lokalny prefekt David Clavière przekazał mediom, że siedem osób jest w stanie krytycznym. Bruno Coutanceau, wysoki rangą urzędnik ds. bezpieczeństwa w Caen powiedział agencji AFP, że wszystkie ofiary to mężczyźni w wieku od 17 do 40 lat.
Sprawcą masakry jest 26-letni mężczyzna, z pochodzenia Rosjanin. Służby załapały go w oddalonym o około 20 km od miejsca zdarzenia portowym mieście Ouistreham. "Burmistrz Caen powiedział później lokalnym mediom, że jego samochód był śledzony przez miejską sieć monitoringu" - informuje BBC. "Zatrzymano osobę pochodzenia rosyjskiego, która nie figuruje w rejestrach służb wywiadowczych, a w rejestrach policyjnych jest znana jedynie z wykroczeń drogowych" - mówił Clavière. Dodał, że raczej nie zakłada się, że doszło do ataku terrorystycznego, ale - jak podkreślił - śledztwo dopiero się rozpoczęło.