Druga awaria w ciągu doby. Lot Delta Airlines przerwany. Kolejne lądowanie awaryjne
Czy Delta Airlines ma problem z częścią swoich maszyn, czy był to po prostu zbieg okoliczności? Do kolejnego niepokojącego zdarzenia doszło na lotnisku im. Humberto Delgado w Lizbonie. Samolot tych linii wystartował w kierunku Nowego Jorku, ale po krótkim czasie załoga zdecydowała o zawróceniu do portugalskiej stolicy.
Jak przekazały służby ratunkowe z Lizbony, maszyna zawróciła już znad Atlantyku. Powodem był alert informujący o problemie na pokładzie. Nie ujawniono jednak, czego dokładnie dotyczyła usterka.
Zarządzająca lotniskiem spółka ANA potwierdziła, że konieczne było awaryjne lądowanie. Według jej przedstawicieli przyczyną były kwestie techniczne. Samolot wylądował jednak bezpiecznie. Nie przekazano informacji o osobach poszkodowanych ani o tym, by któryś z pasażerów potrzebował pomocy medycznej.
Dzień wcześniej samolot tych samych amerykańskich linii musiał awaryjnie lądować z powodu dymu
To już drugi podobny przypadek z udziałem Delta Airlines w Portugalii w ciągu zaledwie jednej doby. Dzień wcześniej samolot tych samych amerykańskich linii, lecący z Barcelony do Bostonu, musiał awaryjnie lądować w Porto na północy kraju. Na pokładzie pojawił się dym.
Po niedzielnym lądowaniu co najmniej 14 pasażerów potrzebowało pomocy medycznej. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe.
W obu przypadkach awaryjne lądowania zakończyły się bez poważniejszych obrażeń pasażerów i bez informacji o dużych uszkodzeniach maszyn. W poniedziałkowym przypadku w Lizbonie służby mówiły jedynie o problemie technicznym, który zmusił załogę do przerwania lotu nad Atlantykiem i powrotu na lotnisko, z którego samolot wcześniej wystartował.
