Sterroryzował szpital, ocalił syna! 59-latek nie pozwolił odłączyć aparatury podtrzymującej życie syna. 27-latek OBUDZIŁ SIĘ!

2015-12-27 13:48 zw

To historia jak z hollywoodzkiego dramatu! Ojciec mężczyzny w śpiączce, u którego mylnie stwierdzono śmierć mózgu, zabronił odłączenia go od aparatury. Sterroryzował bronią personel, a nawet policjantów. Wtedy 27-letni syn obudził się. Dziś jest zdrowy.

George Pickering III (27 l.) przeszedł udar i leżał w szpitalu w Houston. Po paru miesiącach lekarze przekazali rodzinie smutne wieści – nastąpiła śmierć mózgu i mężczyznę trzeba odłączyć od aparatury. Większość krewnych pogodziła się z tym wyrokiem. Tylko nie ojciec pacjenta. George Pickering II (59 l.) w niewytłumaczalny sposób czuł, że jego syn żyje, a lekarze się mylą. Nadszedł dzień, w którym George III miał zostać odłączony od aparatury. George II postawił wszystko na jedną kartę. Wziął broń i poszedł do szpitala. Siłą wtargnął do pokoju syna i oświadczył, że nie pozwoli na jego śmierć. Wezwano policję. George II okupował salę przez trzy godziny i nie zamierzał się poddać. Cały czas trzymał syna za rękę. Nagle poczuł na dłoni wyraźny uścisk.

ZOBACZ TEŻ: Odłączą ciężarną od respiratora na życzenie męża!

27-latek wybudzał się! Ojciec wszczął alarm i przy łóżku pacjenta zaroiło się od lekarzy. A jednak wcale nie był martwy! 59-latek spokojnie oddał się w  ręce policji. Został aresztowany i usłyszał dwa zarzuty napaści, ale ostatecznie zmniejszono je i wypuszczono go zza krat na święta. George III jest dziś zdrowy. - Wiem, że gdyby nie ojciec, już by mnie nie było – nie ma wątpliwości 27-latek.