Nicolas Cage, jeden z najbardziej znanych aktorów Hollywood, stracił możliwość mieszkania we własnym domu! 62-letni gwiazdor przyznał, że jest obecnie „trochę bezdomny” i musi nocować w hotelach. Wszystko przez ogromną dziurę, która powstała przed jego luksusową willą w Malibu, wartą 10,5 miliona dolarów. Ziemia zapadła się, niszcząc podjazd i część ulicy. Zagrożone są też sąsiednie domy.
Aktor opowiedział o swoich problemach podczas sobotniego spotkania z fanami na Los Angeles Comic Con. Zapytany o plany na Halloween, zaskoczył wszystkich wyznaniem, że nie ma obecnie gdzie mieszkać.
– Jestem teraz trochę bezdomny. Coś stało się z moim domem w Malibu, więc po prostu mieszkam w hotelach – powiedział aktor, cytowany przez Page Six.
Ogromna dziura przed willą Nicolasa Cage'a. Dom za miliony zagrożony
Problemy gwiazdora zaczęły się na początku września, kiedy przed jego rezydencją w Malibu zapadła się ziemia. Powstała dziura o wymiarach około 9 na 9 metrów, która pochłonęła podjazd, ogrodzenie, przenośną toaletę i fragment ulicy.
Do katastrofy przyczyniły się silne sztormy i erozja wybrzeża. W kolejnych tygodniach zapadlisko zaczęło się powiększać. W październiku dotarło już w pobliże wejścia do domu aktora.
Sytuacja okazała się niebezpieczna również dla sąsiadów. Władze uznały siedem pobliskich domów za nienadające się do zamieszkania. Przy kolejnych 24 wprowadzono pewne ograniczenia z powodu utrudnionego dojazdu służb ratunkowych.
Nicolas Cage walczy o uratowanie luksusowej rezydencji
Aktor kupił willę nad oceanem w 2024 roku za 10,5 miliona dolarów. Dom ma ogromne przeszklone ściany, taras na dachu z jacuzzi, kilka sypialni i bezpośredni dostęp do plaży.
Cage wystąpił do władz Malibu o pozwolenie na pilne prace zabezpieczające. Wszystkie trzy wnioski zostały zatwierdzone.
Na razie nie wiadomo, kiedy aktor będzie mógł wrócić do domu i czy uda się całkowicie usunąć zagrożenie. Do tego czasu gwiazdor musi korzystać z hoteli.