Polska opiekunka wjechała Hyundaiem w staruszkę z balkonikiem. Sąd podjął decyzję po tragicznym wypadku w Niemczech

Tragiczny wypadek w Dreźnie zakończył się śmiercią 93-letniej kobiety. Za kierownicą samochodu siedziała Agnieszka C., 48-letnia Polka pracująca w Niemczech jako opiekunka osób starszych. Po wielu miesiącach sprawa trafiła do sądu. Sąd podjął decyzję w sprawie Polki.

Tragiczny wypadek w Dreźnie
Autor: Google Street View/ Shutterstock

Polka potrąciła 93-latkę. Kobieta zmarła

Do tragedii doszło w marcu 2024 roku w drezdeńskiej dzielnicy Leuben. Jak informowały wówczas lokalne media, 93-letnia kobieta poruszająca się przy pomocy balkonika została potrącona przez samochód marki Hyundai podczas przechodzenia przez ulicę Zamenhofstraße. Seniorka doznała bardzo poważnych obrażeń. Mimo akcji ratunkowej i przewiezienia do szpitala zmarła niedługo później.

Według ustaleń śledczych kierująca autem, pochodząca z Polski Agnieszka C. wracała z pracy. Kobieta skręcała z Neundorfer Straße w Zamenhofstraße, gdy doszło do zderzenia z pieszą. Sprawa trafiła przed Sąd Rejonowy w Dreźnie, gdzie Polka odpowiadała za nieumyślne spowodowanie śmierci.

Kluczowe okazały się ułamki sekund

Jak podał portal TAG24, podczas procesu przeprowadzono szczegółową analizę przebiegu zdarzenia. Biegły z firmy DEKRA ustalił, że kierująca mogła dostrzec seniorkę najwyżej przez około 0,6 sekundy przed uderzeniem. To mniej niż przeciętny czas reakcji kierowcy, który wynosi około jednej sekundy.

Ekspert wskazał również, że piesza znajdowała się w miejscu o bardzo ograniczonej widoczności. Przez krótką chwilę mogła być widoczna przez boczną szybę pojazdu, ale obraz mógł dodatkowo zasłaniać zewnętrzny lusterko samochodu. W ocenie biegłego wypadek był praktycznie niemożliwy do uniknięcia.

Sama oskarżona podczas rozprawy zapewniała, że natychmiast zahamowała, gdy tylko zauważyła kobietę.

– Gdy ją zobaczyłam, od razu zaczęłam hamować. Ale było już za późno – mówiła oskarżona, cytowana przez TAG24.

Niewielkie uszkodzenia, tragiczne skutki

Zaskakujące były także ustalenia dotyczące samego uderzenia. Biegły stwierdził, że Hyundai poruszał się bardzo wolno. Na samochodzie i balkoniku seniorki pozostały jedynie niewielkie ślady kontaktu. Jak podkreślał ekspert, znacznie większe uszkodzenia zdarzają się nawet podczas zwykłych kolizji parkingowych.

Fatalne konsekwencje przyniósł jednak sam upadek. Lekarka medycyny sądowej wyjaśniła przed sądem, że 93-latka doznała śmiertelnego urazu kręgosłupa. Według specjalistki młodsza osoba prawdopodobnie wyszłaby z podobnego zdarzenia bez tak tragicznych następstw.

Sędzia: współodpowiedzialność pieszej była ogromna

W toku postępowania nie udało się jednoznacznie wyjaśnić, dlaczego seniorka zdecydowała się wejść na jezdnię w tym miejscu oraz dlaczego nie skorzystała z pobliskiego przejścia wyposażonego w sygnalizację świetlną. Takie okoliczności również były analizowane przez sąd.

Ostatecznie sędzia uznał, że choć skutki zdarzenia są dramatyczne, udział pieszej w powstaniu niebezpiecznej sytuacji był bardzo znaczący. W rezultacie postępowanie przeciwko Polce zostało umorzone. Agnieszka C. zachowała prawo jazdy, jednak została zobowiązana do wpłaty 2 tys. euro na rzecz organizacji zajmującej się bezpieczeństwem ruchu drogowego.

Wypadek odbił się na zdrowiu Polki

Jak wynika z relacji niemieckich mediów, 48-letnia opiekunka po tragedii korzystała z pomocy psychologicznej. Sam proces był dla niej niezwykle trudnym doświadczeniem. Mimo że uniknęła wyroku skazującego, śmierć seniorki pozostanie jednym z najbardziej dramatycznych wydarzeń w jej życiu.

QUIZ. Polska czy Niemcy?
Pytanie 1 z 15
Zacznijmy od czegoś łatwego. W jakim kraju zostało zrobione to zdjęcie?
QUIZ. Polska czy Niemcy
Ta naklejka jest obowiązkowa. Jak ją zdobyć?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI