Rekin podpłynął prosto do turysty. Miał go ugryźć pięć razy
Jak relacjonuje włoski dziennik „Il Messaggero” do zdarzenia doszło w pobliżu plaży Monti Russu w północnej części Sardynii. W wodach wokół wyspy występują rekiny, ale spotkania z nimi należą do rzadkości. W Morzu Śródziemnym żyje kilkadziesiąt gatunków tych ryb, z których większość nie stanowi zagrożenia dla człowieka.
Turysta, cytowany przez dziennik, relacjonował w mediach społecznościowych, że wszedł do wody, aby odbyć intensywny trening pływacki przed triathlonem. W pewnym momencie zobaczył przed sobą rekina.
- Wszedłem do wody na intensywny trening pływacki w ramach treningu do triathlonu i w pewnym momencie zobaczyłem przed sobą rekina – podawał francuski turysta.
Atak żarłacza czarnopłetwego. Zwierzę zaczęło krążyć wokół turysty
Według 28-latka był to żarłacz czarnopłetwy. Mężczyzna twierdzi, że zwierzę nie krążyło wokół niego, lecz podpłynęło prosto w jego kierunku.
- Zamiast krążyć wokół mnie, popłynął prosto na mnie. Pojawił się tuż obok. Zacząłem więc powoli odpływać na plecach i wtedy ugryzł mnie po raz pierwszy - opowiedział Francuz.
Jak dodał, po jego krzyku rekin miał stać się jeszcze bardziej pobudzony.
- Stawał się coraz bardziej agresywny. Dalej mnie gryzł, a ja zacząłem naprawdę panikować, bo rekiny zwykle nie pływają samotnie - dodał.
Łącznie turysta doliczył się pięciu ugryzień, między innymi w łydkę, kolano i rękę. Mimo strachu i obrażeń zdołał dopłynąć do brzegu. Jak podaje „Il Messaggero”, rany okazały się całkowicie powierzchowne i nie wymagały hospitalizacji.