Książę William płaci 35 milionów złotych podatku dochodowego rocznie. Oddaje państwu połowę tego, co zarobi
Dopiero co minął polski termin na składanie zeznań podatkowych, co na pewno zestresowało wielu z nas. Być może pewnym pocieszeniem będzie najnowsza informacja z brytyjskich mediów o tym, jakie podatki płaci książę William. To kwota, której zdecydowana większość z nas nigdy nie zobaczy na oczy nawet w niewielkiej części. Oczywiście trzeba brać poprawkę na to, jak wielkie dochody ma przyszły król Wielkiej Brytanii w porównaniu ze zwykłym zjadaczem chleba, ale wysokość tego podatku i tak może szokować. Według „Sunday Times” następca tronu płaci rocznie nawet do 7 milionów funtów podatku dochodowego, czyli około 35 milionów złotych. Skąd taka kwota? To efekt wysokich dochodów, jakie czerpie głównie z Księstwa Kornwalii.
Ale tak naprawdę William oddaje państwu mniej? Może coś sobie wrzucić w koszty!
To ogromny majątek ziemski wart ponad miliard funtów. Obejmuje wiele nieruchomości w Anglii i Walii – od domów i sklepów po grunty i prawa do części wybrzeża. Księstwo od wieków trafia do następcy tronu i stanowi jego główne źródło dochodu. Rocznie przynosi Williamowi ponad 20 milionów funtów, czyli około 100 milionów złotych. Książę płaci najwyższą stawkę podatku, czyli 45 proc. Co ważne, formalnie nie ma takiego obowiązku. To efekt porozumienia między brytyjskim rządem a królową Elżbietą II z 2013 roku. Mimo to William zdecydował się płacić podatek dobrowolnie. Nie wiadomo dokładnie, jakie wydatki odlicza od dochodu przed obliczeniem podatku. Wiadomo jedynie, że część kosztów związanych z działalnością publiczną może być uwzględniana przy rozliczeniu.