Mężczyzna wystrzelał niemal całą rodzinę po awanturze, ocalał tylko jeden 22-letni syn
Ameryka jest w szoku po tym, co wydarzyło się w spokojnym dotąd miasteczku Muscatine w stanie Iowa. Siedem osób zginęło w rodzinnej tragedii w amerykańskim mieście Muscatine w stanie Iowa. Według policji sprawcą był 52-letni Ryan McFarland, który zastrzelił członków swojej rodziny, a następnie popełnił samobójstwo. Przy życiu został tylko jego 22-letni syn Johnathan, poza tym wszyscy zginęli! Kim były ofiary? O sprawie piszą m.in. Daily Mail i Channel2Now, podając nazwiska i wiek ofiar. Jak wiadomo, pierwsze zgłoszenie o strzelaninie doszło na policję w poniedziałek 1 czerwca po południu. Policjanci, którzy przyjechali do domu rodziny McFarlandów, znaleźli ciała czterech osób. Wśród ofiar byli żona sprawcy Lesa McFarland, ich córka Ryle oraz dwaj synowie – 16-letni Mark i 13-letni Ryan Jr.
Śledczy ustalili później, że wcześniej McFarland zabił także dwóch dorosłych synów swojej żony z poprzednich związków. 29-letni Austin Harris został znaleziony martwy w swoim domu, a 32-letni Dakota Whitlow zginął w miejscu pracy. Policja rozpoczęła poszukiwania sprawcy. Funkcjonariusze odnaleźli go niedługo później w pobliżu jednej z miejskich ścieżek spacerowych. Gdy próbowali nakłonić go do poddania się, mężczyzna strzelił do siebie. Mimo podjętej pomocy medycznej zmarł na miejscu. Jedynym ocalałym członkiem rodziny jest 22-letni Johnathan McFarland. Nie było go wśród ofiar, a śledczy nie wykluczają, że również mógł znajdować się na liście osób, które sprawca planował zabić. Nie jest jasne, czemu udało mu się przetrwać.
Sprawca był już wcześniej karany. Doniesienia o tajemniczej śmierci niemowlaka!
Szef policji w Muscatine Anthony Kies powiedział, że młody mężczyzna przeżywa ogromną traumę po utracie niemal całej rodziny. Dodał, że śledczy chcą dokładnie wyjaśnić przebieg wydarzeń i ustalić motywy działania sprawcy. Tragedia poruszyła lokalną społeczność. Jedną z ofiar była 20-letnia Ryle McFarland, która niedawno ukończyła studia i miała jesienią rozpocząć pracę jako nauczycielka szkoły podstawowej. W mediach społecznościowych pojawiły się liczne wpisy przyjaciół i znajomych, którzy wspominają ją jako życzliwą i pomocną osobę. Podczas wieczornego czuwania ku pamięci ofiar Johnathan McFarland przyznał, że wciąż nie może uwierzyć w to, co się wydarzyło. Powiedział również, że mimo wszystkiego nadal kocha swojego ojca i będzie za nim tęsknił.
Policja bada możliwe przyczyny tragedii. Według wstępnych ustaleń mogła ona mieć związek z konfliktem rodzinnym. Śledczy sprawdzają także przeszłość sprawcy. Wiadomo, że był wcześniej karany, a kilkanaście lat temu jego nazwisko pojawiało się w śledztwie dotyczącym śmierci niemowlęcia w prowadzonym przez rodzinę punkcie opieki nad dziećmi. Dochodzenie w sprawie jednej z najtragiczniejszych zbrodni rodzinnych w historii Muscatine nadal trwa.