Angelina Khalimendik utonęła w rzece Des Plaines. Uratowała 7-letniego syna
Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w niedzielny wieczór, tuż po godzinie 19:00, w okolicach Independence Grove Forest Preserve w hrabstwie Lake. 31-letnia Angelina Khalimendik zabrała trójkę swoich dzieci na wędkowanie. Spokojne popołudnie przerwało nagłe porwanie 7-latka przez wartki prąd rzeki Des Plaines. Kobieta bez chwili wahania rzuciła się na ratunek. Desperacka akcja zakończyła się połowicznym sukcesem – chłopiec dotarł do krewnego, ale wyczerpana matka zniknęła w rzece.
Dramat na oczach dzieci. 31-latka zmarła mimo reanimacji
Zanim na miejsce dotarły służby ratunkowe, świadkom i członkowi rodziny udało się wydobyć 31-latkę na brzeg. Błyskawicznie podjęto próbę przywrócenia akcji serca. Nieprzytomna kobieta trafiła do Advocate Condell Medical Center, gdzie lekarze mogli jedynie potwierdzić jej zgon. Lokalny koroner jako bezpośrednią przyczynę śmierci wskazał utonięcie. Tragedia rozegrała się na oczach nie tylko uratowanego 7-latka, ale też jego 11-letniej siostry i 9-letniego brata.
Służby mundurowe podkreślają, że rzeka po ostatnich nawałnicach stanowiła śmiertelne zagrożenie. Wysoki poziom wody i silny nurt niosły ze sobą ukryte przeszkody, takie jak powalone pnie czy głazy. Ron Davis, dowódca policji z Lake County Forest Preserves, przypomniał o podstawowych zasadach bezpieczeństwa. W przypadku wciągnięcia przez prąd zaleca zachowanie zimnej krwi, unoszenie się na wodzie na plecach i spokojne zmierzanie do brzegu.