Troje zakrwawionych dzieci w aucie zaparkowanym w górach! Znaleźli je przechodnie!

Do dramatu doszło w niedzielę, 20 września w Górach Błękitnych w Australii. Przypadkowi przechodnie zauważyli samochód zaparkowany na poboczu drogi w Valley Heights. Ze środka dobiegał płacz i krzyk. W aucie odnaleźli cztery osoby z ranami kłutymi, w tym 40-letnią kobietę oraz trójkę jej dzieci - każde z nich poniżej piątego roku życia. Jedno z dzieci nie żyje, pozostała dwójka walczy o życie. Jak mówią śledczy, wszystko wskazuje na to, że kobieta chciała zabić dzieci, po czym targnęła się na swoje życie.

Biało-niebieska taśma policyjna z napisem Police na tle radiowozu. O tragedii w Górach Błękitnych przeczytasz na SE.
Autor: NSW Police/ Facebook
  • W Australii doszło do przerażającej tragedii: w samochodzie znaleziono zakrwawioną kobietę i trójkę dzieci, jedno z nich zmarło na miejscu zdarzenia.
  • Podejrzaną o zabójstwo jest 40-letnia matka, której stan krytyczny uniemożliwia przesłuchanie, podczas gdy dwoje pozostałych dzieci walczy o życie.
  • Co doprowadziło do tego dramatu, skoro wcześniej nic nie wskazywało na problemy? Dowiedz się, co ujawniło śledztwo.

Zakrwawione dzieci w aucie. Jedno z nich nie żyje, podejrzana matka

Jak informuje "Guardian", powołując się na ustalenia śledczych, pierwsi na miejscu zdarzenia pojawili się przypadkowi świadkowie. W niedzielne popołudnie w Valley Heights w Górach Błękitnych, zauważyli na poboczu auto, a w nim trójkę dzieci i kobietę. Wszyscy byli zakrwawieni, wszyscy mieli rany kłute. "Jedno z dzieci zmarło, mimo udzielonej mu przez świadków pomocy" - czytamy. Gdy na miejsce przyjechali ratownicy, opatrzyli rany pozostałej dwójce maluchów oraz kobiecie i wszystkich przetransportowali do szpitala. Cała trójka jest w stanie krytycznym.

Ojciec maluchów dowiedział się o tragedii w pracy

Zastępca komisarza lokalnej policji Peter McKenna przekazał, że to 40-latka, matka dzieci, jest podejrzana o zabójstwo. W poniedziałek powiedział, że jej stan pozostaje krytyczny, na razie nie ma więc możliwości, by ją przesłuchać. "Jeśli wyzdrowieje po tych obrażeniach, nasi ludzie z pewnością będą zdeterminowani, by oskarżyć ją o zabójstwo" - mówił podczas konferencji prasowej. Zrelacjonował też, że wkrótce po tragedii policja zawiadomił ojca dzieci. Był w pracy. "Od razu przyjechał do szpitala i nie odstępuje dzieci na krok. Pomaga nam w śledztwie".

Przekazał, że kobieta nie była wcześniej notowana, nic też nie wskazywało na to, że dzieje się coś niedobrego. Śledczy zabezpieczyli narzędzie zbrodni, śledztwo jest w toku. 

Gdzie szukać pomocy?

Jeśli znajdujesz się w trudnej sytuacji, przeżywasz kryzys, masz myśli samobójcze - zwróć się do dyżurujących psychologów i specjalistów. Gdzie możesz szukać pomocy?

  •   Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla dzieci i młodzieży:  116 111
  •     Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla dorosłych: 116 123
  •     Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka: 800 121 212
  •     Wsparcie dla osób po stracie bliskich - będących w żałobie: 800 108 108
  •     Tumbo Pomaga - pomoc dzieciom i młodzieży w żałobie: 800 111 123
  •     pokonackryzys.pl

W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia, koniecznie zadzwoń na numer alarmowy 112.

Zabiła córki a potem spaliła ich ciała?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki