Donald Trump tworzy nowe ONZ? Rada Pokoju ma zająć się Strefą Gazy, ale także innymi punktami zapalnymi świata
"Jaki jest w ogóle cel istnienia ONZ? ONZ ma taki ogromny potencjał, zawsze to mówiłem. Ma ogromny potencjał, ale nawet nie zbliża się do tego, żeby z niego korzystać. W większości przypadków wszystko, co ONZ robi, to bardzo mocne słowa, których nigdy się nie trzyma" - mówił Donald Trump podczas 80. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w zeszłym roku. Powiedział wówczas, że ta organizacja jest nie tylko nieudolna, ale szkodliwa. "ONZ nie tylko nie rozwiązuje problemów, ale wręcz przeciwnie (...) - stwarza nowe problemy do rozwiązania. Najlepszym przykładem jest najważniejszy problem polityczny naszych czasów: kryzys niekontrolowanej migracji. Wasze kraje są rujnowane (...). Wasze kraje idą do piekła" - dodał. Mówił też o europejskiej polityce klimatycznej, nazywając ją szwindlem, podobnie jak opieranie prawa i polityki na "śladzie węglowym" przez "głupich ludzi, którzy kosztowali fortunę swoje kraje i zaprzepaścili ich szansę na sukces". Teraz Trump zamierza stworzyć alternatywę wobec ONZ? Takie spekulacje narastają wobec tak zwanej Rady Pokoju, którą formuje prezydent USA.
Trump każe płacić po miliard dolarów? Nieoficjalne spekulacje, nieoficjalne dementi
Jak pisał w piątek "Financial Times", amerykańscy urzędnicy chcą, by Rada Pokoju zarządzała nie tylko sprawami Strefy Gazy, jak początkowo podawano, ale też wojną na Ukrainie czy Wenezuelą. "Bloomberg" z kolei twierdzi, że dotarł do projektu statutu Rady. Trump ma być jej przewodniczącym i decydować o jej składzie. Decyzje miałyby co prawda być podejmowane podczas głosowania, a każdy kraj miał by jeden głos, jednak ostatecznie wszystko byłoby akceptowane lub n ie przez prezydenta USA. Według doniesień "Bloomberga" każdy kraj należący do Rady byłby jej członkiem przez nie więcej niż trzy lata, ale za wyjątkiem tych państw, które wpłacą na rzecz Rady Pokoju miliard dolarów. „Nie ma minimalnej opłaty członkowskiej, by dołączyć do Rady Pokoju. To po prostu daje możliwość stałego członkostwa krajom partnerskim, które wykazują się głębokim zaangażowaniem na rzecz pokoju, bezpieczeństwa i dobrobytu” - napisano w odpowiedzi na te doniesienia na powiązanych z Białym Domem koncie Rapid Response 47 w serwisie X.