Trump postawił ultimatum. Iran mówi „nie”. Świat wstrzymuje oddech przed „Dniem Elektrowni”

2026-04-06 9:20

Mimo intensywnych, zakulisowych negocjacji w sprawie 45-dniowego rozejmu w wojnie USA i Izraela przeciwko Iranowi, Teheran oficjalnie odrzucił żądania Donalda Trumpa dotyczące odblokowania cieśniny Ormuz. Amerykański prezydent zapowiada, że jeśli do nocy z wtorku na środę Iran nie ustąpi, kraj ten „będzie żył w piekle”.

Chark, Doland Trump

i

Autor: wikipedia.org; Lucas Parker/ Shutterstock Donald Trump w granatowym garniturze i czerwonym krawacie, w tle flagi USA i Iranu oraz zdjęcie z lotu ptaka na obiekty naftowe nad Cieśniną Ormuz. Temat konfliktu USA-Iran i jego wpływu na ceny ropy naftowej przeczytasz na Super Biznes.
  • Iran odrzucił ultimatum prezydenta USA dotyczące odblokowania cieśniny Ormuz, mimo intensywnych zakulisowych negocjacji nad 45‑dniowym rozejmem.
  • Waszyngton zapowiada eskalację działań militarnych, jeśli Teheran nie ustąpi przed wyznaczonym terminem, a Iran odpowiada zapowiedzią „nowego porządku” w Zatoce Perskiej i trwałego ograniczenia dostępu dla USA i Izraela.
  • Region stoi na krawędzi poważnej eskalacji, a najbliższe godziny zdecydują, czy dyplomacja zdoła powstrzymać scenariusz „Dnia Elektrowni”.

Ostatnia szansa: Plan 45 dni pokoju

Sytuacja na Bliskim Wschodzie osiągnęła punkt krytyczny. Od 28 lutego 2026 roku, kiedy USA i Izrael rozpoczęły operację lotniczą nad Iranem, Teheran blokuje cieśninę Ormuz – kluczowy szlak dla globalnych dostaw ropy i gazu. Obecnie konflikt wkroczył w fazę ostatecznych ultimatów i tajnej dyplomacji, której stawką jest uniknięcie totalnej eskalacji.

Jak donosi portal Axios, za kulisami toczą się gorączkowe rozmowy z udziałem mediatorów z Pakistanu, Egiptu i Turcji. Propozycja, która leży na stole, zakłada dwufazowy proces deeskalacji:

  • Faza pierwsza: 45-dniowe zawieszenie broni, mające dać stronom czas na oddech.
  • Faza druga: Wypracowanie warunków trwałego pokoju kończącego wojnę.

Co istotne, kanały komunikacji pozostają otwarte na najwyższym szczeblu – wysłannik Trumpa, Steve Witkoff, oraz irański minister spraw zagranicznych, Abbas Araghczi, mają prowadzić bezpośrednią wymianę wiadomości tekstowych. Trump w rozmowie z Axios ocenił nawet, że „istnieje duża szansa na porozumienie”, choć jednocześnie nie szczędził gróźb o „wysadzeniu wszystkiego w powietrze”.

„Dzień Elektrowni i Mostów”

Prezydent USA narzucił mordercze tempo negocjacji. W serii wpisów na platformie Truth Social domaga się natychmiastowego otwarcia cieśniny Ormuz. Termin ultimatum upływa we wtorek o godz. 20:00 czasu waszyngtońskiego (godz. 2:00 w środę czasu polskiego).

„Wtorek będzie Dniem Elektrowni i Dniem Mostów w jednym. Czegoś takiego jeszcze nie było. Otwórzcie tę pier... cieśninę, wy szaleni dranie, albo będziecie żyli w piekle” – napisał prezydent USA.Amerykańska administracja celuje bezpośrednio w infrastrukturę krytyczną Iranu, dając do zrozumienia, że po upływie terminu naloty przybiorą na sile i zmienią swój charakter.

Teheran odpowiada: „Nowy porządek” w Zatoce

Odpowiedź Iranu na groźby Trumpa była natychmiastowa i stanowcza. Marynarka wojenna Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) oświadczyła, że cieśnina Ormuz „nigdy nie powróci do dawnego stanu”, zwłaszcza dla jednostek z USA i Izraela. Irańczycy zapowiedzieli wdrożenie „nowego porządku w Zatoce Perskiej”.

Zamiast ustąpić, Teheran przygotowuje się do trwałego przejęcia kontroli nad szlakiem handlowym. Według doniesień „New York Timesa”, irański parlament pracuje nad ustawą, która narzuci opłaty za przepływ przez cieśninę. Należności miałyby być uiszczane w chińskich juanach lub kryptowalutach, z pominięciem zachodniego systemu finansowego, a nadzór nad ruchem miałaby sprawować firma powiązana z IRGC.

Region na krawędzi piekła

Napięcie potęguje fakt, że Iran zagroził uderzeniem odwetowym w infrastrukturę energetyczną i wodną państw Zatoki Perskiej, jeśli USA zrealizują swoje groźby. Dowództwo irańskiej armii ostrzega, że próba pokonania Republiki Islamskiej zamieni region w „bagno”, w którym utoną siły koalicji.

Kluczowymi punktami spornymi pozostają nie tylko swoboda żeglugi w Ormuz, ale także losy wysoko wzbogaconego uranu będącego w posiadaniu Iranu. Choć Departament Stanu oficjalnie nie komentuje doniesień o negocjacjach, najbliższe godziny rozstrzygną, czy kuluarowa dyplomacja Witkoffa i Araghcziego wygra z wizją „Dnia Elektrowni”.

REAKCJA RZĄDU NA CENY PALIWA SPÓŹNIONA? WOJNA W IRANIE UDERZA W POLSKĘ! | WYSOCKA-SCHNEPF, KIM
Sonda
Wojna z Iranem zakończy się w kwietniu?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki