Pierwszy pożar miał miejsce w niedzielę po południu na Queensie. Strażacy zostali wezwani do akcji do płonącego domu przy 217th St., niedaleko 67th Avenue w Oakland Gardens. Po zakończeniu akcji gaśniczej w jednym z pomieszczeń znaleziono ciało kobiety, 60-letniej Rity Sklar. W ujarzmianiu żywiołu uczestniczyło 60 strażaków. Zajęło im to około godziny. Dwóch zostało rannych. Tymczasem w poniedziałek około 7 rano ponad 100 strażaków ruszyło do do gaszenia ognia, który wybuchł w wieżowcu przy 721 Fifth Ave., czyli w Trump Tower. Ze wstępnych ustaleń FDNY wynika, że pożar wybuchł na górnym poziomie wieży. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną pożaru. Do czasu przeprowadzenia się do Białego Domu w Trump Tower mieszkał prezydent (a właściwie pomieszkiwał, dzieląc to miejsce z innymi swoimi domami), a jego żona Melania i syn Baron pozostawali tam jeszcze przez parę miesięcy po zakończonych wyborach.
Trump Tower w ogniu
2018-01-09
1:00
Ognista fala w Nowym Jorku nie ustaje. Nie omija nawet domu prezydenta Donalda Trumpa. Najpierw paliło się na Queensie, gdzie w ogniu zginęła kobieta, później na Manhattanie w Trump Tower.