- Oczywiście, jeśli prezydent by chciał, to zawsze jest mile widziany na skoczni. Poprzedni lubił przyjeżdżać, bo jest narciarzem. Nowego prezydenta jeszcze nie miałem okazji poznać, ale mam nadzieję, że go poznam. Fajnie, że jest kibicem, ale jednak głównie piłki nożnej i boksu. Mam nadzieję, że sporty zimowe też będą mu bliskie - mówił w grudniu Adam Małysz przed weekendem Pucharu Świata w Wiśle. Wtedy Karol Nawrocki nie dotarł na zawody, ale miesiąc później prezes Polskiego Związku Narciarskiego i głowa państwa w końcu mogli się zapoznać.
Karol Nawrocki już się przekonał. Będzie jak Andrzej Duda! Podjął decyzję
Karol Nawrocki z żoną i dziećmi na PŚ w Zakopanem. Prezydenta ugościł Adam Małysz
Już przed PŚ w Zakopanem oficjalnie potwierdzono, że prezydent po raz pierwszy pojawi się na skoczni. Podobnie jak jego poprzednik Andrzej Duda, który regularnie pojawiał się na polskich zawodach i nie tylko (był m.in. w Planicy w 2024 roku). Co prawda Nawrocki ominął sobotni konkurs duetów, w którym Polska zajęła 3. miejsce, ale w niedzielę zjawił się na Wielkiej Krokwi.
Około 30 minut przed startem niedzielnego konkursu indywidualnego prezydent w otoczeniu Służby Ochrony Państwa dojechał pod skocznię. Od razu po wyjściu z prezydenckiej limuzyny przywitał go sam Małysz, który czekał z pamiątkowym plastronem startowym z numerem "80". Ale to nie wszystko! Zakopiański "komitet powitalny" miał też drobiazg dla żony prezydenta - Marta Nawrocka odebrała bukiet. Ich dzieci, córka Kasia i syn Antek, również przywitali się z legendarnym "Orłem z Wisły". Zdjęcia z przyjazdu Nawrockich zobaczysz w powyższej galerii.
Skoki w Zakopanem NA ŻYWO. Pożegnalny konkurs Kamila Stocha [RELACJA LIVE]