- Brytyjski rząd wstrząśnięty rezygnacjami kluczowych doradców premiera Keira Starmera.
- Dymisje to pokłosie kontrowersyjnej nominacji Petera Mandelsona na ambasadora w USA i jego powiązań z Jeffreyem Epsteinem.
- Ujawnione dokumenty sugerują, że Mandelson przyjmował pieniądze od Epsteina i przekazywał mu poufne informacje.
- Czy skandal z Epsteinem zaszkodzi wizerunkowi brytyjskiego rządu i rodziny królewskiej? Sprawdź, co dalej!
Ależ się dzieje w brytyjskim rządzie! W niedzielę, 8 lutego, rezygnację złożył szef sztabu Downing Street, Morgan McSweeney. W poniedziałek, 9 lutego, to samo uczynił dyrektor ds. komunikacji społecznej brytyjskiego premiera Keira Starmera, Tim Allan. Obaj wzięli na siebie odpowiedzialność za brzemienną w skutkach nominację Petera Mandelsona na ambasadora w USA.
"Postanowiłem ustąpić, aby umożliwić utworzenie nowego zespołu na Downing Street 10. Życzę premierowi i jego zespołowi wielu sukcesów" - napisał Allen, który funkcję dyrektora ds. komunikacji społecznej pełnił zaledwie od września zeszłego roku i - jak przypomina PAP - był już czwartą osobą na tym stanowisku, od czasu gdy Partia Pracy wygrała wybory w lipcu 2024 r., a Starmer objął władzę.
Premier Wielkiej Brytanii pod ostrzałem
Te rezygnacje są pokłosiem zagęszczającej się atmosfery wokół brytyjskiego premiera w związku z nominacją wspomnianego wyżej Mandelsona. Chodzi o wychodzące na jaw od kilku dni szczegóły znajomości Mandelsona z Jeffreyem Epsteinem, nieżyjącym już amerykańskim finansistą i przestępcą seksualnym. Premier Wielkiej Brytanii, Keir Starmer rezygnować ze stanowiska raczej nie ma zamiaru. "Tym, co mnie najbardziej złości, jest podważanie przekonania, że polityka może być siłą napędową dobra i może zmieniać życie. (...) Musimy udowodnić, że polityka może być siłą napędową dobra. Wierzę, że może być. Wierzę, że tak jest. Idziemy naprzód. Idziemy z pewnością siebie, kontynuując zmiany w kraju" - powiedział.
Jak przypomina PAP, Peter Mandelson to jeden z najbardziej znaczących polityków Partii Pracy w ostatnich trzech dekadach. Piastował stanowiska ministerialne w gabinetach Tony'ego Blaira i Gordona Browna, a także był komisarzem UE ds. handlu. Kilka miesięcy po powrocie Partii Pracy do władzy nowy premier Starmer mianował go ambasadorem w USA. Ze stanowiska został odwołany we wrześniu ubiegłego roku, po zaledwie siedmiu miesiącach, gdy wyszło na jaw, że jego kontakty z Epsteinem trwały dłużej, niż do tej pory było wiadomo. Opublikowane pod koniec stycznia w USA dokumenty ze śledztwa w sprawie Epsteina sugerują ponadto, że Mandelson przyjmował od niego pieniądze, a także przekazywał mu poufne rządowe informacje.
William i Kate są "głęboko zaniepokojeni"
Do całej afery związanej z aktami Epsteina, odniosła się także nareszcie rodzina królewska. Następca brytyjskiego tronu książę William i jego żona księżna Kate przekazali za pośrednictwem biura prasowego Kensington swoje "głębokie zaniepokojenie". "Mogę potwierdzić, że książę i księżna są głęboko zaniepokojeni kolejnymi ujawnianymi informacjami. Ich myśli koncentrują się na ofiarach" - powiadomiono.