W Portugalii zamknęli kościoły, a Bonda w sejfie

2021-01-24 14:10
kościół krzyż
Autor: pixabay.com

Rok po odkryciu w chińskim Wuhan koronawirusa SARS-CoV-2 spowodował, że cały świat stanął na głowie. Skutków pandemii nie odczuwa jedynie służba zdrowia czy gospodarka, ale też dotkliwie odczuwają to uczniowie, wierni czy artyści.

Według amerykańskich statystyk Portugalia ma najwyższy na świecie siedmiodniowy średni wskaźnik nowych zachorowań na 100 000 mieszkańców i drugi najwyższy wskaźnik nowych zgonów po Wielkiej Brytanii. Z tego powodu portugalski episkopat zamknął kościoły dla wiernych i ogłosił, że nie będzie mszy, aż do odwołania. 

W Brazylii zaś odwołano słynny karnawał w Rio de Janeiro, który przyciągał tysiące turystów. Szkoły samby, które przygotowują kolorową paradę miały nadzieję, że karnawał zostanie przesunięty na lipiec. Nic z tego - burmistrz miasta jasno wyraził się, że dopóki Brazylijczycy nie zostaną zaszczepieni, karnawału nie będzie. Ma jednak nadzieję, że uda się go przywrócić w 2022 roku. 

Koronawirus też pokrzyżował plany agenta 007 - Jamesa Bonda. Twórcy najnowszego filmu z Danielem Craigiem (53 l.) po raz trzeci przesunęli premię filmu. Nowa data premiery to październik 2021, ale czy pandemia odpuści na tyle, by w końcu wygodnie zrelaksować się w kinowym fotelu? 

Lubelskie restauracje organizują zrzutki online, żeby przetrwać epidemię
Najnowsze