Wstrząsające nagranie z monitoringu. Mężczyzna umierał przez 18 minut, wszystkiemu przyglądali się przechodnie

2026-05-18 15:26

Wstrząsające nagranie z monitoringu! Amerykańska stacja NBC10 Boston pokazała dramatyczne chwile 40-letniego Stevena McCluskeya zarejestrowane przez kamerę. Mężczyzna został uwięziony przez mechanizm ruchomych schodów na stacji kolejowej w Somerville w stanie Massachusetts. Przez wiele minut bezskutecznie walczył o życie. Najbardziej szokujące w całej sprawie jest to, że wszystkiemu przyglądali przechodnie, którzy obojętnie mijali konającego 40-latka.

Tragiczna śmierć na ruchomych schodach. Przez 18 minut nikt mu nie pomógł

Jak podaje portal "Fakt", do tej tragedii doszło 27 lutego tuż przed godziną 5 rano na stacji Davis Station na wschodnim wybrzeżu USA. Jak wynika z nagrania, Steven McCluskey przewrócił się u podnóża ruchomych schodów. Wszystko wskazuje na to, że fragment jego ubrania został wciągnięty przez mechanizm urządzenia, przez co mężczyzna nie był w stanie się uwolnić.

Ludzie przechodzili obok duszącego się mężczyzny

Na nagraniu z monitoringu upublicznionym przez amerykańską telewizję widać, jak 40-latek przez kilka minut rozpaczliwie próbuje się oswobodzić. Jeden z przechodniów na moment zainteresował się sytuacją i próbował pomóc, jednak po chwili odszedł. Według amerykańskich mediów w tym czasie obok mężczyzny przeszło około 15 osób. Nikt nie wezwał pomocy ani nie zatrzymał schodów.

Dopiero po 18 minutach ktoś zadzwonił pod numer alarmowy 911. Pracownik stacji użył wtedy awaryjnego przycisku zatrzymującego schody ruchome. Z raportu straży pożarnej wynika, że ubranie McCluskeya zostało tak mocno zakleszczone w mechanizmie, iż zaczęło uciskać jego szyję. To właśnie doprowadziło do uduszenia.

Walczył o życie jeszcze przez 10 dni. Rodzina domaga się wyjaśnień

"Fakt" dodaje, że ratownikom udało się uwolnić mężczyznę dopiero po około 30 minutach. Po reanimacji odzyskał tętno i został przewieziony do szpitala, jednak - w stanie krytycznym. Lekarze przez wiele dni walczyli o jego życie. Niestety Steven McCluskey zmarł po 10 dniach.

Jak przekazano, 40-latek prowadził własną firmę stolarską i był znany ze swojej życzliwości oraz gotowości do pomagania innym. Bliscy wspominają go jako troskliwego ojca dwójki dzieci i człowieka, do którego zawsze można było zwrócić się po wsparcie.

Służby odpowiedzialne za transport określiły zdarzenie jako „tragiczny wypadek”. W wydanym oświadczeniu przypomniano, że każdy może zatrzymać ruchome schody poprzez naciśnięcie czerwonego przycisku alarmowego. Rodzina zmarłego domaga się jednak dokładnego wyjaśnienia okoliczności tragedii i rozliczenia ewentualnych zaniedbań. Sprawę bada obecnie prokuratura okręgowa dystryktu Middlesex.

KRUPA MOCNO O TRUMPIE: JEST CYNIKIEM I IDIOTĄ

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki