Polka potrącona przez rozpędzone auto. Nowe informacje o kierowcy

2026-05-18 16:15

We włoskiej Modenie rozpędzony samochód wjechał w grupę przechodniów, siejąc spustoszenie i raniąc osiem osób. Wśród poszkodowanych znalazła się Polka, której stan lekarze określają jako poważny, choć stabilny. Włoskie media ujawniają, że 31-letni kierowca, obywatel Włoch pochodzenia marokańskiego, miał być leczony psychiatrycznie i cierpieć na schizofrenię.

  • Polka ranna w sobotnim wypadku w Modenie, gdzie samochód wjechał w grupę przechodniów, jest w poważnym, ale stabilnym stanie.
  • W zdarzeniu rannych zostało 8 osób, a 5 z nich, w tym Polka, nadal przebywa w szpitalach w Modenie i Bolonii.
  • 31-letni kierowca, obywatel Włoch pochodzenia marokańskiego, został aresztowany. Jego motywy są nieznane, był leczony psychiatrycznie. Włoski minister wykluczył akt terroru.

Stan rannych po wypadku w Modenie. Polka walczy o zdrowie

Służby medyczne z Modeny i Bolonii wydały wspólny komunikat, w którym poinformowały o stanie zdrowia poszkodowanych. Obecnie w szpitalach przebywa pięć osób, a ich obrażenia są bardzo poważne. Na oddziale reanimacji w bolońskim szpitalu z licznymi obrażeniami przebywa małżeństwo w wieku 55 lat. Ich stan jest krytyczny, jednak lekarze odnotowali nieznaczną poprawę u kobiety, co daje nadzieję na lepsze rokowania. W szpitalu w Modenie hospitalizowana jest również 69-letnia Niemka, która w wyniku zdarzenia straciła obie nogi. Jej stan jest ciężki, ale powoli ulega stopniowej poprawie.

53-letnia Polka znajduje się w poważnym stanie, który został określony jako stabilny. Lekarze intensywnie walczą o jej powrót do zdrowia, monitorując każdy postęp. Hospitalizowano także 59-letniego mężczyznę z urazem twarzy, który, w porównaniu do innych ofiar, jest w dobrym stanie.

Kim jest sprawca tragedii w Modenie? Nowe, szokujące fakty!

Nadal nieznane są ostateczne motywy działania sprawcy. Jednak jak ustaliły włoskie media, w tym dziennik „La Repubblica”, 31-letni mężczyzna, syn imigrantów z Maroka, był w przeszłości leczony psychiatrycznie i cierpiał na objawy schizofrenii.

Minister spraw wewnętrznych Włoch, Matteo Piantedosi, zabrał głos w sprawie tragedii. W poniedziałek oświadczył, że incydent w Modenie „nie był aktem terroru”. W wywiadzie dla lokalnego dziennika „Il Resto del Carlino” minister Piantedosi podkreślił jednak, że konieczne jest zwiększenie monitoringu w kwestii zdrowia psychicznego społeczeństwa. 

Adam zadał jeden śmiertelny cios nożem Mariuszowi. Poszło o opiekę nad dzieckiem

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki