Wygwizdali Trumpa na meczu transmitowanym na cały świat. Potem zasnął na trybunach

2026-06-09 9:06

W poniedziałkowy (8 czerwca) wieczór Donald Trump pojawił się na 3. meczu finałowym NBA w Nowym Jorku. Kamery zarejestrowały, jak w czasie meczu drzemał na trybunie. Wcześniej został okrutnie wygwizdany przez kibiców.

  • Donald Trump, jako pierwszy urzędujący prezydent, pojawił się na finale NBA w Madison Square Garden, gdzie doszło do niecodziennych scen.
  • Kamery uchwyciły go na drzemce, a kibice zgotowali mu burzliwe powitanie gwizdami.
  • Sprawdź, jak prezydent zareagował po nagłym przebudzeniu i co dokładnie wywołało tak skrajne emocje wśród publiczności.

Donald Trump znów to zrobił. Uciął sobie drzemkę, widział to cały świat

W niedzielę na Penn Station, znajdującym się w sercu Manhattanu, nożownik ranił 5 osób. Po tym zdarzeniu jeszcze bardziej wzmocniono środki bezpieczeństwa na poniedziałkowy 3. mecz finałowy NBA, który odbywał się w hali Madison Square Garden tuż przy dworcu, na którym doszło do ataku. Szczególnie, że na mecz wybierał się prezydent Donald Trump. Wyglądał jednak na bardzo zrelaksowanego i spokojnego - może nawet aż za bardzo, bo jak pisze we wtorek "Daily Mail", w trakcie trwania meczu dało się zauważyć, że Trump przysypia na trybunach. "Nagranie krążące w sieci pokazuje prezydenta zamykającego oczy i splatającego dłonie na kolanach. Jego głowa pochyla się lekko na około 45 sekund, po czym Trump nagle otwiera oczy z przestrachem, rozgląda się i skupia uwagę na tym, co dzieje się na boisku".

Trump srogo wygwizdany na meczu

To nie wszystko. Kibice nie mieli dla prezydenta USA litości. Gdy podczas odśpiewywania hymnu USA tuż przed rozpoczęciem rozgrywki na telebimie pokazano twarz Trumpa, z trybun dało się słyszeć gwizdy i buczenia. "Gwizdy były głośne i trwały przez dłuższą chwilę, ale szybko zamieniły się w wiwaty, gdy kamera skierowała się na koszykarza Jalena Brunsona na boisku" - relacjonował jeden z reporterów.

Jak zauważa magazyn "Time", Donald Trump to pierwszy urzędujący prezydent Stanów Zjednoczonych, który wziął udział w finałowych rozgrywkach NBA. Był specjalnym gościem prezesa klubu New York Knicks Jamesa Dolana, swojego wieloletniego przyjaciela, który przekazał setki tysięcy dolarów na jego kampanie prezydenckie. Razem z Trumpem w loży VIP usiedli minister transportu Sean Duffy i wnuczka Kai Trump.

Obecność Trum,pa na meczu zmusiła kibiców do czekania w długich kolejkach. CNBC relacjonowała, że kolumna prezydencka, która zbliżała się do hali sportowej, mijała napisy: "Nikt cię tu nie chce", "Trump musi odejść".

TRUMP ZABRAŁ KASĘ Z RADY POKOJU?! | KIM I SZCZĘŚNIAK W EXPRESSIE BIEDRZYCKIEJ

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki