Studentka wypadła z ósmego piętra. Przeżyła upadek
Czy można przeżyć upadek z ósmego piętra i tuż po uderzeniu w ziemię być przytomnym? Jak się okazuje, tak! Do tego szokującego wypadku doszło w sobotę po godz. 19.30 w budynku The Rambler przy West Broad Street w Athens w stanie Georgia. Według policyjnego raportu Kristin Sargent znajdowała się w mieszkaniu na ósmym piętrze i tańczyła na kanapie lub dmuchanym materacu ustawionym w pobliżu otwartego okna.
Świadkowie przekazali policji, że 21-latka wypadła przez siatkę zabezpieczającą, a następnie spadła na znajdujący się niżej taras przy basenie.
Jak wynika z raportu, podczas upadku studentka mogła uderzyć w metalową ławkę. Na jej poduszce znaleziono ślady krwi, a jeden z podłokietników był złamany. Świadkowie twierdzili również, że znajdujący się niżej leżak mógł częściowo zamortyzować upadek.
„Nie mogę uwierzyć, że żyję”. Powiedziała to tuż po tym, jak spadła z ósmego piętra
Jak podaje Channel 2 Action News, Sargent trafiła na oddział intensywnej terapii. Ma kilka złamanych kości, ale jest przytomna i rozmawia z bliskimi. – Rozmawiała z jedną ze swoich przyjaciółek i powiedziała: „Hej, żyję. Nie mogę w to uwierzyć” – relacjonował jej ojciec Richard Sargent. Mężczyzna przyznał, że córka jest mocno poturbowana, ale podkreślił, że najważniejsze jest to, że przeżyła. – Mamy szczęście, że żyje. To dla nas błogosławieństwo – powiedział.
21-latka studiuje finanse i marketing. Do wypadku doszło po meczu futbolu amerykańskiego, w którym Georgia Bulldogs pokonali Oklahoma Sooners 41:13. Ojciec studentki zwrócił uwagę, że po zwycięstwie wielu młodych ludzi w mieście świętowało. Policja przesłuchała świadków oraz samą poszkodowaną. Dotychczasowe ustalenia wskazują, że był to nieszczęśliwy wypadek. Zarządca budynku przypomniał mieszkańcom, że w oknach zamontowane są ograniczniki bezpieczeństwa i nie wolno ich usuwać ani wyłączać. Nie wiadomo jednak, czy zabezpieczenie w oknie, z którego wypadła 21-latka, działało prawidłowo.