Wpadł setki kilometrów od miejsca włamania. Jechał skradzionym autem z łupem

36-letni obywatel Polski trafił do aresztu po spektakularnym zatrzymaniu na autostradzie A9 w Bawarii. Mężczyzna został zatrzymany podczas rutynowej kontroli drogowej, jednak szybko wyszło na jaw, że może mieć związek z włamaniem do zakładu rzemieślniczego w Ravensburgu, oddalonego o kilkaset kilometrów. W pojeździe znaleziono nie tylko skradziony samochód dostawczy, ale również łupy pochodzące z przestępstwa.

Zatrzymanie Polaka w Niemczech
Autor: Shutterstock

Rutynowa kontrola przyniosła niespodziewany finał

Do zatrzymania doszło w niedzielę przed południem na autostradzie A9 w okolicach Bayreuth w Bawarii. Funkcjonariusze tamtejszej drogówki zatrzymali do kontroli samochód dostawczy, który figurował w policyjnych bazach jako pojazd poszukiwany po włamaniu do zakładu rzemieślniczego przy Brandenburger Straße w Ravensburgu.

Za kierownicą siedział 36-letni obywatel Polski. Policjanci natychmiast zatrzymali mężczyznę. Jak się okazało, w pojeździe znajdowały się także przedmioty pochodzące z kradzieży.

Trop prowadził do Ravensburga

Śledczy powiązali zatrzymanego z włamaniem, do którego doszło w miniony weekend na terenie firmy rzemieślniczej w Ravensburgu w Badenii-Wirtembergii. Sprawa od początku była traktowana bardzo poważnie, a poszukiwania skradzionego samochodu szybko objęły teren całych Niemiec.

– Dzięki skutecznej współpracy służb udało się bardzo szybko zlokalizować poszukiwany pojazd i zatrzymać podejrzanego – przekazał komisarz Christian Sugg z policji w Ravensburgu.

Sąd zdecydował o areszcie

W poniedziałek po południu 36-latek został doprowadzony przed sędziego na wniosek prokuratury w Ravensburgu. Sąd przychylił się do wniosku śledczych i wydał nakaz tymczasowego aresztowania.

– Wobec mężczyzny istnieje pilne podejrzenie popełnienia przestępstwa. Nakaz aresztowania został wydany i wykonany – poinformował komisarz Christian Sugg.

Po decyzji sądu Polak został przewieziony do zakładu karnego. Dalsze czynności w sprawie prowadzą funkcjonariusze policji kryminalnej z Friedrichshafen.

Śledztwo trwa

Śledczy sprawdzają obecnie wszystkie okoliczności włamania oraz rolę, jaką miał odegrać zatrzymany. Nie wiadomo jeszcze, czy działał sam, czy też był częścią szerszej grupy przestępczej. Policja analizuje zabezpieczone dowody i odzyskane mienie.

Sprawa pokazuje, że nawet ucieczka na drugi koniec kraju nie gwarantuje bezkarności. W tym przypadku od włamania do zatrzymania minęło zaledwie kilkadziesiąt godzin, a finał poszukiwań nastąpił setki kilometrów od miejsca przestępstwa.

QUIZ. Polska czy Niemcy?
Pytanie 1 z 15
Zacznijmy od czegoś łatwego. W jakim kraju zostało zrobione to zdjęcie?
QUIZ. Polska czy Niemcy
Eisenhüttenstadt - perełka socrealizmu tuż przy granicy z Polską

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI