Katastrofa dwóch śmigłowców, które zderzyły się nad Rio de Janeiro. Zginęło sześć osób
Do tragicznej katastrofy doszło w niedzielę rano w Rio de Janeiro. Dwa śmigłowce zderzyły się podczas lotu nad dzielnicą Recreio dos Bandeirantes w zachodniej części miasta. Obie maszyny runęły na ziemię. Zginęło sześć osób. Informację o tragedii przekazała agencja AFP, powołując się na miejscową straż pożarną. Według służb po zderzeniu śmigłowce spadły na teren wykorzystywany do przechowywania samochodów elektrycznych. Tuż obok są bloki. „Po kolizji helikoptery runęły na parking salonu samochodowego, powodując pożar, który uszkodził co najmniej 20 pojazdów” – poinformowali strażacy. Zgłoszenie wpłynęło do służb o godzinie 8.59 czasu lokalnego. Na miejsce skierowano około 45 strażaków i 15 pojazdów ratowniczych.
Według relacji świadków cytowanych przez portaldecamaqua.com.br, do zderzenia doszło jeszcze w powietrzu. Chwilę później obie maszyny spadły na teren położony pomiędzy ulicami Beth Lago i Rivadávia Campos, niedaleko stacji szybkiego autobusu BRT Gilka Machado. Siła uderzenia była ogromna. Jedna z maszyn eksplodowała. Ogień szybko rozprzestrzenił się na stojące w pobliżu pojazdy. Nad miejscem katastrofy pojawiła się gęsta kolumna czarnego dymu, widoczna z wielu części miasta. Nagrania publikowane w mediach społecznościowych pokazują płonące wraki oraz kolejne wybuchy wywołane przez pożar samochodów elektrycznych. Strażacy potwierdzili, że nikt nie przeżył katastrofy.
W jednym helikopterze pięć osób, w drugim jedna. Nikt nie przeżył
Według wstępnych ustaleń w jednym ze śmigłowców znajdowało się pięć osób – czterech pasażerów i pilot. Maszyna miała wystartować z rejonu Angra dos Reis. Drugim śmigłowcem podróżował tylko pilot. Nie wiadomo, co doprowadziło do zderzenia maszyn. Szczątki śmigłowców zostały rozrzucone na obszarze około 100 metrów. Część elementów jednej z maszyn uderzyła nawet w taras pobliskiego budynku. Inne fragmenty znaleziono w różnych miejscach wokół terenu katastrofy. Pożar udało się opanować około godziny 10.00. „Nowe informacje zostaną opublikowane, gdy tylko pojawi się aktualizacja sytuacji operacyjnej” – zapowiedziała straż pożarna w komunikacie przekazanym lokalnym mediom. Wieczorem naszego czasu poinformowano, że wśród ofiar jest amerykański piosenkarz Oliver Tree, który we wrześniu miał wystąpić w Polsce.
Kim był Oliver Tree?
Oliver Tree był amerykańskim piosenkarzem, producentem muzycznym i performerem. Urodził się 29 czerwca 1993 roku w Santa Cruz w Kalifornii. Łączył w swojej twórczości pop, rock, elektronikę i hip-hop. Rozpoznawalność zdobył w 2017 roku dzięki viralowemu utworowi „When I'm Down”, po którym podpisał kontrakt z wytwórnią Atlantic Records.
Światową popularność przyniosły mu przede wszystkim piosenki „Life Goes On” oraz „Miss You”, które zdobyły setki milionów odsłon w serwisie YouTube. Wydał kilka albumów, w tym „Ugly Is Beautiful” (2020), „Cowboy Tears” (2022) i „Alone in a Crowd” (2023).
Był znany nie tylko z muzyki, ale także z charakterystycznego wizerunku, humorystycznych teledysków i widowiskowych koncertów łączących muzykę ze skeczami oraz elementami performance'u. Występował na dużych festiwalach, takich jak Coachella czy Lollapalooza.
Według informacji CNN Brasil, Oliver Tree zginął w katastrofie dwóch śmigłowców nad Rio de Janeiro. Artysta przebywał w Brazylii w ramach trasy koncertowej „World's First World Tour”. Miał 32 lata.